Wywiad z Morattim
Massimo Moratti rozmawiał dziś po południu z grupą dziennikarzy przy wejściu do głównej siedziby firmy „Saras”, oto co miał do powiedzenia:
Dwa dni po zwycięstwie w Lidze Mistrzów, w Mediolanie nadal znajduje się wiele kibiców.
„Bardzo dobrze, że tutaj są ponieważ jest to ogromna radość, którą z przyjemnością dzielę z nimi, dobrze jest świętować tak długo, jak tylko się da, kibicom należy się to, tym samym, którzy podążali za tą drużyną z niewiarygodną wiarą. Widzieliśmy jak wielu z nich było w Madrycie, oraz w Mediolanie, tak więc mają prawo kontynuować zabawę. Jestem z nimi.”
Nawet Letizia Moratti, burmistrz Mediolanu, wyglądała na rozemocjonowaną.
„Myślę, że to zwycięstwo jest bardzo pozytywne oraz bardzo ważne dla ożywienia Mediolanu na szczeblu międzynarodowym.”
Radość wzrasta.
„Tak. Nie jest łatwo w jednym momencie zagłębić się w tej radości. Dzień po dniu będziemy zdawali sobie sprawę z rozmiarów wszystkich tych sukcesów.”
[hide]
Jak mają się sprawy z Mourinho, prezydencie?
„Zobaczymy co się wydarzy.”
Mourinho rozmawiał z portugalską telewizją w taki sposób jakby był już szkoleniowcem Realu Madryt.
„Nie wiem co i gdzie powiedział. Teraz wolałbym przeprowadzić bezpośrednie spotkanie, niż takie pośrednie.”
Czy takie spotkanie miało już miejsce?
„Nie. Odbędzie się w nadchodzących dniach.”
Czy jest nadzieja na jego zatrzymanie?
„Zawsze jest nadzieja, ale musimy także uszanować życzenie kogoś, kto uważa, że wykonał swoją misję.”
Czy Sinisa Mihajlović pochwalił już sukces w Lidze Mistrzów?
„Każdy już to zrobił.”