Zarejestruj się
Wywiad z Mourinho
Wywiady z piłkarzami

Wywiad z Mourinho

Autor: Ljarro fcinter
Pełna treść dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem Jose Mourinho.

Czy możesz nam przedstawić swój sztab szkoleniowy?
Zastępcą jest jak zawsze, ktoś z klubu. Jak wiecie, wybór padł na Giuseppe Baresiego i był on bardzo łatwy po tym, co o nim usłyszałem. To odpowiedni człowiek do współpracy. Bardzo się cieszę, zaczynamy budować ważną więź. Moich współpracowników jest trzech. Jest Rui Faria, który od wielu lat zajmuje się przygotowaniem fizycznym, ale jest kimś znacznie więcej niż tylko „człowiekiem od przygotowania fizycznego”. Wolę go nazywać swoją prawą ręką. Jest też Silvino, który tak jak Rui, pracuje ze mną od lat. Zawsze uważałem go za dobrego bramkarza, ale trenerem jest jeszcze lepszym. Ostatnim jest Andre Villas, który pracuje najciężej, czasem nawet po 15 godzin dziennie. Zajmuje się jeżdżeniem, obserwacją przeciwników i zbieraniem wszystkich danych w komputerze. Na szczęście znaleźliśmy w Interze człowieka, który zgodził się z nim współpracować i z tego co widzę, jest on bardzo chętny do pracy. Będzie z nami pracował też Daniele Bernazzani, którego Allievi Nazionali zostali w ubiegłym sezonie mistrzem Włoch. Będzie czasem mi pomagał, zwłaszcza w trakcie przygotowań w Brunico. Będzie miał dzięki temu szansę potrenować starszych graczy i złapie doświadczenie na potrzeby drużyn młodszych. To sztab szkoleniowy – ale jest on znacznie większy. Należą do niego lekarze: Gaudino i Bisciotti i inni od przygotowania fizycznego oraz cały klub. Od pierwszego dnia widać, że mają ogromną chęć do pracy.[hide]

Co powiedziałeś piłkarzom podczas dzisiejszego spotkania? Zrozumiałeś dlaczego w ostatnich latach uzyskiwali takie dobre wyniki?
Myślę, że sam fakt bycia zwycięzcą nie oznacza, że będzie się po prostu wygrywało lub że jest się tym zmęczonym. Ja nie lubię przegrywać. Dla mnie zwycięzcą jest ten, kto nigdy nie ma tego dość. Na pierwszym spotkaniu zobaczyłem, że zawodnicy chcą pracować, są zmotywowani. Praca ze mną jest z jednej strony bardzo łatwa, a z drugiej bardzo trudna. Jest łatwa, bo wszystko jest jasne, zorganizowane, nie ma wątpliwości. Wszystko mówimy sobie bezpośrednio, w rozmowie twarzą w twarz. Dlatego jest łatwo. Może być trudniej, jeżeli ktoś nie ma charakteru podobnego do mojego. Chcę, żeby wszyscy myśleli tak jak ja. Chcę żeby dobrze pracowali, z profesjonalizmem, pasją, szacunkiem i bezgraniczną ambicją. Każdy mój cel jest obarczony dużym ryzykiem; jestem w tym nieco agresywny, wymagam, żeby zespół też taki był. Razem możemy dojść do wielkich rzeczy.

Uważasz, że Twoje metody pracy z mediami są nieco rewolucyjne?
Nie, nie, nie. Nie jestem rewolucjonistą i nie chcę niczego zmieniać. Jestem po prostu osobą z jasnymi pomysłami. Myślę, że to najważniejsze. Moja filozofia pracy jest podoba do filozofii życiowej: szczerości, bezpośredniości, jasności i ambicji – tych cech nie chcę nigdy w sobie zmienić. Jak powiedziałem w pierwszym pytaniu, mój sztab składa się z wielu ludzi. Trener nie jest już taki jak 20 lat temu. Według mnie trener musi teraz umieć zarządzać zasobami ludzkimi. Pracuje ze mną dużo ludzi więc potrzeba nieco czasu na poznanie się. Muszą ze mną popracować i się do mnie przyzwyczaić, ale to żadna rewolucja. To po prostu adaptacja do struktur klubu i do mojej filozofii. Nie ma w tym nic rewolucyjnego.

Poza filozofią pracy, czy jest jakiś kodeks, którego piłkarze muszą bezwzględnie przestrzegać?
Mam taki kodeks i już o nim z zawodnikami rozmawiałem. Dla mnie najważniejsze, żeby był on rozsądny. Nie mogę poprosić zawodnika o coś, czego sam bym nie zrobił. Na przykład, ja przyjeżdżam tutaj na półtorej godziny przed treningiem i nie mogę zaakceptować spóźnień. Zdrowy rozsądek i komunikacja pozwoli nam pracować bez problemów. Mogą być jakieś wewnętrzne kary za spóźnienia czy zapominanie o jakichś sprawach, ale dla piłkarza który zarabia kilka milionów euro ich wysokość nie powinna stanowić problemu. Najważniejsze, żeby trening zaczynał się zgodnie z planem. Jeżeli na boisku o tej porze znajdzie się 24 zawodników to świetnie. Jeżeli będzie tylko 14 to będą pracował tylko z nimi, a innych nie wpuszczę.

A co się stanie jeżeli przyjdzie tylko 14? Co mają robić inni?
Pojadą do domu, tak samo będzie nawet na dzień przed meczem.

Co podoba Ci się najbardziej w pierwszych dniach w Appiano Gentile?
Esencją mojej pracy są zawodnicy. Lubię pracować z prezydentem, Brancą, Orialim i wszystkimi pozostałymi. Zarządzam zasobami ludzkimi i muszę pracować ze wszystkimi. Jutro o 10 rano będę o wiele bardziej zadowolony niż dzisiaj. Będę po prostu szczęśliwszym człowiekiem. Jestem trenerem, ale samo granie w piłkę lubię o wiele bardziej. Do większości spotkań podchodzę inaczej niż do tych tzw. ‘normalnych’. Ale najważniejsza dla mnie jest praca na boisku z piłkarzami.

Czy 6 napastników to zbyt wielu?
Lepiej jest ich mieć za dużo niż wcale. Myślę, że wielu trenerów na świecie ma problem z powodu braku klasowych napastników. Mamy ich być może zbyt wielu, ale to problem dla nich. Z całym szacunkiem, to są specyficzne ‘zwierzęta’. Problem będą mieli Ci, którzy nie są podstawowymi zawodnikami. Nie można wszystkich uszczęśliwić. Na boisku jest trzech napastników i dwóch albo trzech na ławce. Wolę mieć w zespole równowagę. Rynek jest otwarty do 31 sierpnia, ale jestem zadowolony bo nikogo nie muszę wyrzucać – wszyscy to zawodnicy światowej klasy.

Co myślisz gdy mówię: Quaresma i Lampard?
Lampard to zawodnik Chelsea, a Quaresma Porto. Nie muszę rozmawiać o graczach innych klubów. Oczywiste jest, że pracowałem z Frankiem przez trzy i pół roku. To wspaniały zawodnik, miałem z nim niezwykłą więź. Kilka tygodni temu powiedziałem, że podoba mi się gra Quaresma, ale muszę uszanować to, że są oni zawodnikami innych klubów.

Jaką reakcję widziałeś na twarzach zawodników po pierwszym spotkaniu?
Dzisiaj przyjechałem najwcześniej. Niewiele mówiłem, więcej obserwowałem. U wszystkich widziałem ogromną radość z powodu powrotu do treningów. Później rozmawialiśmy przez 25 minut, wszyscy byli uważni i skoncentrowani. Mówiliśmy ogólnie o taktyce, pracy i kodeksie zachowania. Rozmowa przebiegała na spokojnie, odczułem pozytywne wibracje.

Półtora miesiąca temu powiedziałeś, że chcesz mieć 21 graczy z pola i 3 bramkarzy. Zmieniłeś zdanie?
Nie. To nie problem. Wyjeżdżam z 29 zawodnikami, ale 5 z nich jest kontuzjowanych, więc do pracy będę miał 24 – 21 z pola i 3 bramkarzy. Gdy kontuzjowani się wyleczą to młodzieżowcy wrócą do swoich drużyn. Powiedziałem zawodnikom, że nie jestem trenerem, który najpierw karze biegać przez pół godziny a później grać mecz 14 na 14. Chcę pracować w zorganizowany sposób z ułożoną drużyną. Akceptuje maksymalnie 22 graczy na murawie.

Jak wyglądają Twoje stosunki z Romanem Abramowiczem, który chce zatrzymać Franka Lamparda tylko po to, żeby Cię zdenerwować?
Potrzebuję pomocnika. Powiedziałem to dzisiaj piłkarzom bo chcę być z nimi szczery. Miesiąc temu powiedziałem Brance i prezydentowi, że chciałbym mieć pomocnika, który jest nieco inny od tych których aktualnie mamy. Jeżeli chodzi o Abramowicza, nie wiem co powiedzieć. Jestem trenerem, a transferami zajmują się Moratti, Branca i Oriali. Nie wiem jak skończy się sprawa z Frankiem. Jak już mówiłem, rynek zostanie zamknięty 31 sierpnia i chciałbym mieć do tego czasu jeszcze jednego pomocnika. Klub o tym wie i zajmie się tą sprawą.

Mówi się, że odejdzie Stankovic. Co myślisz o tym zawodniku?
Stankovic nie stanowi problemu. Lubię jego styl gry i powiedziałem mu już wcześniej, że wg. mnie w Interze grał inaczej niż w Lazio. Praca z nim jest dla mnie wyzwaniem. Jeżeli to możliwe, postaram się go doprowadzić do stanu z czasów gry w Lazio.

Co czułeś gdy dowiedziałeś się, że Milan zaprezentuje dzisiaj Ronaldinho?
Bardzo mnie to cieszy. Gdy pracowałem w Chelsea, pracowałem ogólnie dla angielskiej piłki, a teraz pracuje ogólnie dla włoskiej. Jeżeli chcemy mieć najlepszą ligę to każdy musi w tym uczestniczyć. Jeśli przychodzą tutaj zawodnicy pokroju Ronaldinho to będzie łatwiej wspiąć się na szczyt. Więc cieszę się, że przyszedł do Milanu.

Którego z zawodników Serie A lubisz najbardziej?
To pytanie za milion dolarów. Jest taki zawodnik, ale nie gra ani w Romie, ani w Juventusie czy Milanie.

Rozmawiałeś z Nicolasem Burdisso?
Tak, rozmawiałem ze wszystkimi. Sytuacja jest jasna. Na razie mamy trzech środkowych obrońców: Materazziego, Rivasa i Burdisso, ale w przyszłości może być ich nawet 6 bo wrócą Chivu, Cordoba i Samuel. Trzeba wziąć pod uwagę, że do składu biorę dwóch, jeden usiądzie na ławce, a pozostali trzej będą musieli usiąść na trybunach. Dla mnie to nie problem. Raczej zaleta, bo będę miał większe pole manewru w przypadku kontuzji czy zawieszeń. Ale sześciu środkowych obrońców to zbyt wielu. Byłem z nimi szczery, są inteligentni i zrozumieli to.

Czy mercato Interu zakończy się wraz ze sprowadzeniem pomocnika?
Okienko jest otwarte do 31 sierpnia i wszystko może się do tego czasu wydarzyć. Musimy poczekać.

Jakiego ustawienia będziesz używał? Chcę Cię zapytać o opinię na temat Adriano i Ibrahimovica. Uważasz ich za środkowych napastników, czy będziesz ich chciał wykorzystać w inny sposób?
Zawsze jest jakaś filozofia i punkt od którego się zaczyna. Lubię taktykę 4-3-3 z trzema prawdziwymi napastnikami. Pozycja napastnika nie jest ważna, może się zmienić z meczu na mecz. Problemem będzie obrona trzema pomocnikami, którzy muszą dać całej drużynie możliwość spokojnej gry z trzema napastnikami. Wystawienie Adriano i Ibrahimovica obok siebie, nie będzie problemem.

W Anglii twierdzono, że jesteś trenerem nastawiony defensywnie…
Ale nie we Włoszech? Ah, w Anglii…Gdy byłem w Chelsea, wszystkie rekordy Premiership należały do nas. Od 2004 do 2007 roku wygraliśmy najwięcej spotkań wyjazdowych, najwięcej spotkań z rzędu, strzeliliśmy najwięcej goli i ustanowiliśmy niemal wszystkie rekordy. Nie wiem zatem skąd się bierze taka obserwacja. Graliśmy dobrze w ustawieniu 4-3-3 i 4-4-2 z ‘diamentem’ w pomocy. Atakowaliśmy i byliśmy ciągle w ofensywie. Wiele spotkań wygraliśmy w ostatnich 10-15 minutach gdy zostawiałem na boisku tylko trzech obrońców – takie ustawienie też lubię. Myślę że posiadanie takie rozwiązania to bardzo dobra sprawa – można wygrać w końcówce wiele spotkań i zdobyć wiele ważnych punktów. Więc każdy kto to mówi, po prostu mnie nie lubi…

Pomiędzy Porto a Chelsea wygrałeś 99 spotkań na własnym boisku…
Tak, to prawda, że nie przegraliśmy w kolejnych 99 na własnym stadionie. Potrzebowałem tylko jednego do 100. To byłaby dla mnie ogromna satysfakcja, ale w piłce wszystko jest możliwe.

Czy Adriano jest odpowiednio zmotywowany?
Nie mogę powiedzieć, bo rozmawialiśmy raczej w grupie niż indywidualnie. To zawodnik, który był tu wcześniej, później przechodził trudny okres, ale teraz ma szansę na powrót na szczyt. Jeżeli nie jest zmotywowany to co zamierza robić w życiu? Musi być bardzo zmotywowany.

Powrót do poprzedniego pytania. Którego z grającego na włoskich boiskach zawodnika lubisz najbardziej? Cassano, Hamsik?
Przepraszam, ale to pytanie jest bez sensu. Inaczej moglibyście wymienić tutaj wszystkich zawodników grających we Włoszech.

Jaka jest różnica pomiędzy Chelsea, która nie wygrała niczego od 50 lat i Interem, który wygrał trzy kolejne tytuły mistrzowskie?
Jest dokładnie tak samo. Nie ma dużej różnicy. Jedni chcieli wygrać bo niczego nie wygrywali, a drudzy chcą wygrać bo żądają powtórki ostatnich sukcesów.

Lubisz, żeby zawodnicy rywalizowali ze sobą podczas treningów?
Rywalizacja pomiędzy zawodnikami jest bardzo ważna. Dzisiaj wytłumaczyłem ich, że cała moja praca na tym polega. Zawsze staram się to robić. Nie przeszkadza mi ta ‘wojna’ pomiędzy graczami na tej samej pozycji. Wolę mieć dwóch równorzędnych zawodników na każdą pozycję, każdy musi walczyć o miejsce. Gracz pierwszej jedenastki musi walczyć o utrzymanie miejsca, a jego zmiennik musi walczyć o wejście do składu. Dlatego wolę pracować z mniejszą ilością zawodników.

Odkąd tutaj przybyłeś, całe środowisko wydaje się Cię uwielbiać. Bardziej Cię to cieszy czy niepokoi?
Chcę wszystkim podziękować. Jestem nastawiony tak samo do pracy niezależnie od tego czy ludzie mnie chwalą czy krytykują. Nie może to mieć dla mnie żadnego znaczenia. Chcę im podziękować, ale nie jestem głupi. Wiem, że nie będzie tak przez cały sezon.

Czy wszyscy kontuzjowani gracze będą do Twojej dyspozycji jeszcze przed rozpoczęciem sezonu?
Dopiero przyjechałem, jutro odbędę pierwszy trening. Później pojedziemy do Brunico żeby dobrze popracować i przyzwyczaić zespół do mojej filozofii. Szkoda że nie mam wszystkich do dyspozycji, ale taki problem to dodatkowa dawka motywacji i nie mogę z tego powodu płakać. Sztab medyczny robi wszystko, żeby ci zawodnicy jak najszybciej wrócili. Musimy czekać, oczywiście nie będzie łatwo pracować bez 5 zawodników. To szansa dla młodzieżowców na pokazanie swoich umiejętności. Chcę stworzyć zgrany zespół, który będzie chciał ze sobą pracować.

Jaka jest różnica pomiędzy Twoim, a Interem Roberto Manciniego?
Nie wiem czy to dobry pomysł porównywać mnie do Roberto Manciniego. On jest już częścią historii Interu, a ja jeszcze nie. Każdy trener ma inne pomysły. Ja nie lubiłem Interu Manciniego, a być może on nie lubił Chelsea Mourinho, ale to normalne. Bardzo szanuję pracę jaką tu wykonał i to w jaki sposób zapisał się w historii klubu.

Czy liga krajowa wymaga innej mentalności niż Liga Mistrzów?
Najważniejsze, żeby drużyna miała swoją własną osobowość. To oznacza brak strachu przed przeciwnikiem, brak nadmiernego szacunku dla przeciwnika i nie podchodzenie do meczów pucharowych tak jak do ligowych. Liga Mistrzów to rozgrywki wyjątkowe, spotykasz się z zespołami z różnych kultur i filozofii piłkarskich. Dzisiaj możesz grać z dokładnym zespołem angielskim, a za dwa tygodnie z szybkim portugalskim. Gdy tak się dzieje, trzeba się dostosować do odpowiedniego systemu gry, co nie oznacza całkowitej zmiany. Taka umiejętność jest bardzo wygodna. Mam duże doświadczenie w rozgrywkach europejskich i mogę pomóc zespołowi w dostosowaniu się do nich.

Jak to jest być porównywanym do Helenio Herrery?
Nie chcę być do niego porównywany bo zajmuje on wybitne miejsce w historii futbolu włoskiego i szczególne w historii Interu. Na razie nie mam szans w takim porównaniu. Jestem trenerem zespołu, który chce dopiero wejść do historii, tak samo jak to było w Porto i Chelsea. Dopiero tu przybyłem i nie wygrałem jeszcze ani jednego meczu więc nie chcę być porównywany do "Czarodzieja" H.H.

Jak czuje się Twój pies? Wygląda na to, że we Włoszech jest szczęśliwszy niż w Anglii...
Będę miał też drugiego psa, wielkiego niemieckiego owczarka pasterskiego...

Gdy rok temu Carlo Ancelotti został zapytany o to, czy nie boi się rywalizacji z Tobą, dał bardzo kontrowersyjną odpowiedź. Dlaczego?
Musicie go o to zapytać. Myślę, że zapomniał o jednej rzeczy. W historii Milanu bardzo ważnym trenerem był Arrigo Sacchi, który grał w piłkę niewiele lepiej ode mnie. Mój dentysta na przykład, jest wspaniałym fachowcem, a nigdy nie miał bólu zęba.

Czy poprosiłeś o sprowadzenie jeszcze jakiegoś zawodnika oprócz pomocnika?
Nie mogę powiedzieć. To dziwne okienko transferowe, wolałbym żeby skończyło się 31 lipca. Wszystko byłoby o wiele szybsze. Ale zakończy się jednak dopiero 31 sierpnia i musimy poczekać do tego momentu. Wiemy co mamy robić.

Wiesz jak wygląda sprawa z kontuzją Ibrahimovica?
Na razie wszystko wygląda dobrze. Najpierw popracuje ze sztabem medycznym, potem z Gaudino i Biscottim, a w trzeciej fazie z całym zespołem. Myślę, że wróci na pierwszy mecz sezonu. Mecze towarzyskie nie są dla niego tak ważne, wkrótce podejmiemy decyzje.

Czy 6 napastników wystarczy do wygrania Ligi Mistrzów?
Tak. Drużyna potrzebuje równowagi. Ważne, żeby wszyscy pracowali w ataku i defensywie. W ataku mamy wiele rozwiązań, od doświadczenia Figo do młodości Balotelliego, przez siłę fizyczną Adriano i instynkt strzelecki Crespo i Suazo, aż do talentu Ibrahimovica i szybkości Suazo. Mamy każdą możliwość.

Jakie stosunki z prasą zamierzasz utrzymywać?
Nie lubię kłamać. Dopiero tu przyjechałem, więc nie mogę się na temat Włoch wypowiadać, ale tak jak Wy, jestem człowiekiem 21 wieku i już wiem, że tutaj w kłamstwie jest więcej prawdy niż gdzie indziej. Tak wygląda Wasze życie i nie podoba mi się to, ale muszę się przyzwyczaić. Rozumiem, że musicie pracować i muszę współpracować, ale znacznie bardziej cenię sobie spokój mojego zespołu.
Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj