Wywiad z Mourinho
Konferencja prasowa z Jose Mourinho
Dzisiaj popołudniu Jose Mourinho uczestniczył w konferencji prasowej dotyczącej spotkanie z Chievo. Najbardziej oczekiwaną wiadomością było wyjaśnienie sytuacji z Adriano:"To Wy popełniliście błąd, nie ja. Adriano został we wtorek zmieniony nie dlatego że miał kontuzje, ale dlatego że taki był mój wybór. Zmieniłem go bo straciłem Materazziego, który miał być naszą bronią przy stałych fragmentach gry i był jedynym, który mógł powstrzymać wysokiego Mertesackera. Dlatego musiałem wprowadzić Ibrę. Zrobiłem tą zmianę nie wiedząc, że Adriano czuje ból w trakcie biegu. Następnego dnia lekarz poinformował mnie o tym problemie, postanowiłem wysłać Adriano do szpitala w Pavii na testy medyczne. W czwartek przyszliśmy normalnie na trening, Adriano przyjechał na czas. Zajęcia zaczynają się o 10.30, wszyscy mają być o 9.45, a Adri był nawet wcześniej. Wtedy dowiedziałem się, że nie może trenować. To wszystko. Pojechał do domu, a przez następne dwa dni miał rehabilitację. Jutro nie może zagrać, tak jak Cruz, Vieira czy Rivas. Nie zagra też za tydzień przeciwko Sienie. Spodziewam się jednak, że na tamto spotkanie wróci Cruz. Patrick czuje się lepiej, ale chyba nie będzie mógł zagrać za tydzień, to samo dotyczy Rivasa."
W dalszej części konferencji trener mówił o jutrzejszym spotkaniu:"Chievo wcale nie jest najgorszym zespołem w lidze, a to spotkanie ma dla nas fundamentalne znaczenie. Są na dole tabeli i walczą o przetrwanie, ale są dokładnie tacy sami jak 6,7 czy 8 innych zespołów, które sprawiają nam na San Siro ogromne kłopoty. Ciężko było nam z Lecce, Catanią czy Bolonią, które przyjeżdżają do Mediolanu bez żadnego strachu i presji i nie mają nic do stracenia. Chievo w ostatnich sezonach potrafiło wywieźć z San Siro 3 punkty. Remisowali też i przegrywali, ale zawsze były to wyniki 0-1, 1-2 czy 3-4. Nie przegrywali 3-1 albo 4-1. To zawsze były trudne mecze i ma to pewne znaczenie. Jutro nie będzie inaczej. To będzie trudny mecz z zespołem, który potrzebuje punktów. Chievo dobrze broni, są agresywni, dobrze zorganizowani i umieją kontratakować. Nie będzie łatwo. Czuję odpowiedzialność dlatego do wszystkiego chcę dojść krok po kroku. Wiem że będzie nam trudno, ale wiem też, że to kolejka w której Milan i Juventus grają ze sobą i obie te drużyny nie zdobędą 3 punktów. We wtorek graliśmy w Bremie, następnego dnia odpoczywaliśmy, ale w piątek i sobotę trenowało nam się dobrze. Dzisiaj nie mogliśmy dużo zrobić bo murawa była w złym stanie, ale jesteśmy silni i odpowiednio przygotowani."
Mourinho nie chciał zdradzić kto będzie jutro partnerował Ibrahimovicowi w ataku:"Balotelli zagrał we wtorek 20-25 minut i miał w tym czasie wspaniałą okazję na bramkę. (śmieje się)Może gdyby miał trochę zimniejszą głowę to strzeliłby w tej sytuacji gola...Zaprezentował się pozytywnie, nic specjalnego, zagrał normalnie. Crespo pracuje dobrze, w meczu z Lazio grał prawie godzinę i jest gotowy na występ w jutrzejszym meczu."
Portugalczyk odpowiedział też na zarzuty Sinisy Mihajlovica, które w piątek pojawiły się w prasie:"Drugim trenerem Interu jest Baresi, ale to Mihajlovic wypowiada się częściej na temat klubu niż on. Wygląda na to, że on nadal jest asystentem, ale tak nie jest. Jestem w Interze od 5 czy 6 miesięcy, ale już zdążyłem się zorientować, że to niezwykły klub. Jeżeli chodzi o Adriano, to uważam że każdy zasługuje na drugą szansę. Jeżeli kiedyś Adriano popełniał błędy to nie widzę powodu żeby mu nie zaufać drugi raz. Kilka lat temu ten klub dał szansę piłkarzowi, który napluł innemu w twarz i zatrudnił go jako asystenta trenera. Adriano też powinien mieć możliwość naprawy błędu."
Jutro Juventus i Milan spotkają się w Turynie:"Wiemy, że obie te drużyny nie mogą jutro wygrać, przynajmniej jedna z nich straci punkty i dlatego jest szansa na zwiększenie przewagi do 9 punktów. Dla nas najważniejsze jest jutro zwycięstwo. Jeżeli się to uda to wieczorem obejrzę mecz Juventus-Milan..."
Dzisiaj popołudniu Jose Mourinho uczestniczył w konferencji prasowej dotyczącej spotkanie z Chievo. Najbardziej oczekiwaną wiadomością było wyjaśnienie sytuacji z Adriano:"To Wy popełniliście błąd, nie ja. Adriano został we wtorek zmieniony nie dlatego że miał kontuzje, ale dlatego że taki był mój wybór. Zmieniłem go bo straciłem Materazziego, który miał być naszą bronią przy stałych fragmentach gry i był jedynym, który mógł powstrzymać wysokiego Mertesackera. Dlatego musiałem wprowadzić Ibrę. Zrobiłem tą zmianę nie wiedząc, że Adriano czuje ból w trakcie biegu. Następnego dnia lekarz poinformował mnie o tym problemie, postanowiłem wysłać Adriano do szpitala w Pavii na testy medyczne. W czwartek przyszliśmy normalnie na trening, Adriano przyjechał na czas. Zajęcia zaczynają się o 10.30, wszyscy mają być o 9.45, a Adri był nawet wcześniej. Wtedy dowiedziałem się, że nie może trenować. To wszystko. Pojechał do domu, a przez następne dwa dni miał rehabilitację. Jutro nie może zagrać, tak jak Cruz, Vieira czy Rivas. Nie zagra też za tydzień przeciwko Sienie. Spodziewam się jednak, że na tamto spotkanie wróci Cruz. Patrick czuje się lepiej, ale chyba nie będzie mógł zagrać za tydzień, to samo dotyczy Rivasa."
W dalszej części konferencji trener mówił o jutrzejszym spotkaniu:"Chievo wcale nie jest najgorszym zespołem w lidze, a to spotkanie ma dla nas fundamentalne znaczenie. Są na dole tabeli i walczą o przetrwanie, ale są dokładnie tacy sami jak 6,7 czy 8 innych zespołów, które sprawiają nam na San Siro ogromne kłopoty. Ciężko było nam z Lecce, Catanią czy Bolonią, które przyjeżdżają do Mediolanu bez żadnego strachu i presji i nie mają nic do stracenia. Chievo w ostatnich sezonach potrafiło wywieźć z San Siro 3 punkty. Remisowali też i przegrywali, ale zawsze były to wyniki 0-1, 1-2 czy 3-4. Nie przegrywali 3-1 albo 4-1. To zawsze były trudne mecze i ma to pewne znaczenie. Jutro nie będzie inaczej. To będzie trudny mecz z zespołem, który potrzebuje punktów. Chievo dobrze broni, są agresywni, dobrze zorganizowani i umieją kontratakować. Nie będzie łatwo. Czuję odpowiedzialność dlatego do wszystkiego chcę dojść krok po kroku. Wiem że będzie nam trudno, ale wiem też, że to kolejka w której Milan i Juventus grają ze sobą i obie te drużyny nie zdobędą 3 punktów. We wtorek graliśmy w Bremie, następnego dnia odpoczywaliśmy, ale w piątek i sobotę trenowało nam się dobrze. Dzisiaj nie mogliśmy dużo zrobić bo murawa była w złym stanie, ale jesteśmy silni i odpowiednio przygotowani."
Mourinho nie chciał zdradzić kto będzie jutro partnerował Ibrahimovicowi w ataku:"Balotelli zagrał we wtorek 20-25 minut i miał w tym czasie wspaniałą okazję na bramkę. (śmieje się)Może gdyby miał trochę zimniejszą głowę to strzeliłby w tej sytuacji gola...Zaprezentował się pozytywnie, nic specjalnego, zagrał normalnie. Crespo pracuje dobrze, w meczu z Lazio grał prawie godzinę i jest gotowy na występ w jutrzejszym meczu."
Portugalczyk odpowiedział też na zarzuty Sinisy Mihajlovica, które w piątek pojawiły się w prasie:"Drugim trenerem Interu jest Baresi, ale to Mihajlovic wypowiada się częściej na temat klubu niż on. Wygląda na to, że on nadal jest asystentem, ale tak nie jest. Jestem w Interze od 5 czy 6 miesięcy, ale już zdążyłem się zorientować, że to niezwykły klub. Jeżeli chodzi o Adriano, to uważam że każdy zasługuje na drugą szansę. Jeżeli kiedyś Adriano popełniał błędy to nie widzę powodu żeby mu nie zaufać drugi raz. Kilka lat temu ten klub dał szansę piłkarzowi, który napluł innemu w twarz i zatrudnił go jako asystenta trenera. Adriano też powinien mieć możliwość naprawy błędu."
Jutro Juventus i Milan spotkają się w Turynie:"Wiemy, że obie te drużyny nie mogą jutro wygrać, przynajmniej jedna z nich straci punkty i dlatego jest szansa na zwiększenie przewagi do 9 punktów. Dla nas najważniejsze jest jutro zwycięstwo. Jeżeli się to uda to wieczorem obejrzę mecz Juventus-Milan..."
Udostępnij: