Wywiad z Mourinho
Jose Mourinho udzielił świątecznego wywiadu angielskiej telewizji BSkyB.
"W trakcie nadchodzącego okienka transferowego niewiele się zmieni. Nie lubię dużych zmian, wolę stabilizację. Lubię zaczynać sezon z pewną grupą zawodników i kończyć go z tymi samymi graczami. Oczywiście, wszystko się może zdarzyć, ale ja nie lubię okonywać dużych roszad. Mam dobrą kadrę, choć nieco za dużą. Mamy 26 zawodników i 3 bramkarzy, normalnie pracuję z 24-25 graczami. - powiedział trener na temat możliwych ruchów transferowych.
Mourinho pochwalił też w trakcie rozmowy Zlatana Ibrahimovica:"Naprawdę uważam, że to najlepszy zawodnik świata. Z całym szacunkiem dla wszystkich innych klasowych graczy, on jest najlepszy. Nigdy nie widziałem zawodnik mającego 196 cm wzrostu, który jednocześnie jest tak szybki, skoordynowany i gra ładna piłkę. Wie czego chce, gdzie chce dojść. Chce grać w każdym meczu i zmuszać przeciwnika do błędu. Bardzo dobrze, wcześniej tego nie robił. Jest na ostatnim etapie stania się najlepszym zawodnikiem. Granie obok niego to prawdziwa przyjemność."
Trener wypowiedział się też o kontaktach z włoskim dziennikarzami:"Dla mnie najgorsze jest to, co dzieje się po każdym meczu, który jest przecież 90 minutami ciężkiej pracy. Nie jest łatwy psychicznie ani mentalnie. Chciałbym po jego zakończeniu pójść po prostu do domu, ale muszę jeszcze spędzić 75 na udzielaniu wywiadów dla 5 różnych stacji telewizyjnych. We Włoszech po zwycięstwie wszyscy noszą cię na rękach. Po porażkach jesteś gnojony. Presja ma tu inny wymiar, ale to akurat nie stanowi dla mnie żadnego problemu".
Portugalczyk został też zapytany o transfer Davida Beckhama do Ac Milanu:"Cieszę się. Chcę żeby liga w której gram, była najlepsza. Chcę żeby była znacząca. Ma być ważna nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Gdy byłem w Anglii to cieszyłem się, że Premiership staje się sławna na całym globie. We Włoszech chyba zaczynamy osiągać to samo, liga jest o wiele silniejsza niż rok temu. Posiadanie takiego zawodnika jak Beckham jest czymś fantastycznym. (śmieje się)Mam nadzieję, że nie będzie grał zbyt dobrze bo w końcu przeszedł do rywala, ale wierzę też, że zwróci na siebie uwagę całego świata. To ktoś więcej niż piłkarz, jest bardzo rozpoznawalny nie tylko w świecie sportu i bardzo mnie to cieszy. On, Ronaldinho i Ibrhimovic - to zawodnicy których potrzebujemy, żeby liga włoska stała się dobrym, międzynarodowym i komercyjnym produktem. Musimy go umieć sprzedać."
Na koniec Mourinho zaprzeczył, jakoby czuł się źle we Włoszech:"Mam kontrakt do 2011 roku. Jestem tu szczęśliwy. Nie ukrywam, że kocham ligę angielską i będę chciał tam kiedyś wrócić, tak samo jak chcę kiedyś wyjechać do Hiszpanii i wygrać La Ligę. Ale jestem zadowolony z pobytu w Interze i chcę pomóc temu klubowi wygrać wszystko co możliwe."
"W trakcie nadchodzącego okienka transferowego niewiele się zmieni. Nie lubię dużych zmian, wolę stabilizację. Lubię zaczynać sezon z pewną grupą zawodników i kończyć go z tymi samymi graczami. Oczywiście, wszystko się może zdarzyć, ale ja nie lubię okonywać dużych roszad. Mam dobrą kadrę, choć nieco za dużą. Mamy 26 zawodników i 3 bramkarzy, normalnie pracuję z 24-25 graczami. - powiedział trener na temat możliwych ruchów transferowych.
Mourinho pochwalił też w trakcie rozmowy Zlatana Ibrahimovica:"Naprawdę uważam, że to najlepszy zawodnik świata. Z całym szacunkiem dla wszystkich innych klasowych graczy, on jest najlepszy. Nigdy nie widziałem zawodnik mającego 196 cm wzrostu, który jednocześnie jest tak szybki, skoordynowany i gra ładna piłkę. Wie czego chce, gdzie chce dojść. Chce grać w każdym meczu i zmuszać przeciwnika do błędu. Bardzo dobrze, wcześniej tego nie robił. Jest na ostatnim etapie stania się najlepszym zawodnikiem. Granie obok niego to prawdziwa przyjemność."
Trener wypowiedział się też o kontaktach z włoskim dziennikarzami:"Dla mnie najgorsze jest to, co dzieje się po każdym meczu, który jest przecież 90 minutami ciężkiej pracy. Nie jest łatwy psychicznie ani mentalnie. Chciałbym po jego zakończeniu pójść po prostu do domu, ale muszę jeszcze spędzić 75 na udzielaniu wywiadów dla 5 różnych stacji telewizyjnych. We Włoszech po zwycięstwie wszyscy noszą cię na rękach. Po porażkach jesteś gnojony. Presja ma tu inny wymiar, ale to akurat nie stanowi dla mnie żadnego problemu".
Portugalczyk został też zapytany o transfer Davida Beckhama do Ac Milanu:"Cieszę się. Chcę żeby liga w której gram, była najlepsza. Chcę żeby była znacząca. Ma być ważna nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Gdy byłem w Anglii to cieszyłem się, że Premiership staje się sławna na całym globie. We Włoszech chyba zaczynamy osiągać to samo, liga jest o wiele silniejsza niż rok temu. Posiadanie takiego zawodnika jak Beckham jest czymś fantastycznym. (śmieje się)Mam nadzieję, że nie będzie grał zbyt dobrze bo w końcu przeszedł do rywala, ale wierzę też, że zwróci na siebie uwagę całego świata. To ktoś więcej niż piłkarz, jest bardzo rozpoznawalny nie tylko w świecie sportu i bardzo mnie to cieszy. On, Ronaldinho i Ibrhimovic - to zawodnicy których potrzebujemy, żeby liga włoska stała się dobrym, międzynarodowym i komercyjnym produktem. Musimy go umieć sprzedać."
Na koniec Mourinho zaprzeczył, jakoby czuł się źle we Włoszech:"Mam kontrakt do 2011 roku. Jestem tu szczęśliwy. Nie ukrywam, że kocham ligę angielską i będę chciał tam kiedyś wrócić, tak samo jak chcę kiedyś wyjechać do Hiszpanii i wygrać La Ligę. Ale jestem zadowolony z pobytu w Interze i chcę pomóc temu klubowi wygrać wszystko co możliwe."
Udostępnij: