Wywiad z Mourinho
Konferencja prasowa z Jose Mourinho.
Wśród powołanych nie ma Balotelliego. Czy jest to jakaś forma przekazu dla samego zawodnika?
19 innych powołałem i to jest przekaz dla nich wszystkich. Nie ma to nic wspólnego z Mario. Poza tym, inni zawodnicy też nie zostali powołani, a wiedzą, że zagrają z Genoą w Pucharze Włoch. Ja myślę już o obu tych spotkaniach. Na razie bardziej skupiam się na meczu z Cagliari, ale planuję już kolejny. Adriano jutro nie zagra, ale przygotowuje się do meczu wtorkowego. To samo dotyczy Burdisso.
Wspólnie z klubem mówicie, że na koniec sezonu chcesz dysponować takim samym składem jak teraz. Tymczasem brat Mario Balotelliego chce, żeby Mario został wypożyczony bo zbyt mało gra.
Nie wiem co odpowiedzieć...Mamy silny zespół, nie kłamałem gdy mówiłem, że na początek i koniec sezonu chcę mieć taki sam zespół. Razem coś zaczęliśmy i marzymy, żebyśmy pod koniec sezonu mogli się z czegoś razem cieszyć lub smucić. Wszystko chcemy robić wspólnie, oczywiście wolelibyśmy uniknąć rozczarowań. Chcę mieć tych samych graczy, nikogo nie będę chciał się na siłę pozbyć. Oczywiście nigdy nie można niczego wykluczyć, okienko transferowe jest jak drzwi w filmach o dzikim zachodzie, otwiera się w obie strony. Jednak kolejny raz powiem, ze chcę mieć tych samych zawodników.[hide]
Jutro zagrać nie będzie mógł Maicon. Szansa dla Santona?
Santon został powołany. Powołałem tylu zawodników, że tylko jeden z nich usiądzie na trybunach. Chcę też, żeby ci którzy mają zagrać z Genoą, skupili się tylko na tamtym meczu. Przygotowania Burdisso i Adriano mogą być nieco inne niż reszty drużyny. Po prostu jutro będą trenowali inaczej niż reszta. Santona uważam za przyszłość Interu. To zawodnik, z którego dumny jest każdy trener z którym dotychczas pracował. Muszę jeszcze ocenić czy mogę nim zastąpić tak ważnego gracza jak Maicon i ile będzie nas kosztowała nieobecność Stankovica. Być może na prawej obronie będzie musiał zagrać ktoś doświadczony, czyli Zanetti.
Powiedziałeś, że Adriano i Burdisso zagrają we wtorek. A czy to samo dotyczy Balotelliego?
Mario, z 13 rozegranymi meczami i 712 minutami gra najwięcej po Ibrahimovicu spośród wszystkich napastników. Ma rozegranych niemal dwa razy więcej minut niż Cruz i trzy razy więcej niż Crespo i Obinna. Miał wiele okazji na pokazanie się. Skoro ktoś twierdzi, że Mario gra mało to Cruz czy Crespo są chyba na wakacjach. W kwestii ilości można powiedzieć, że grał bardzo dużo. Czymś innym jest kwestia jakości tych występów.
Co robi trener taki jak Mourinho, gdy piłkarz mówi mu, że nie chce być w jego zespole?
Nie wiem czy w moim zespole jest ktoś, kto nie chce tutaj grać albo czy ktoś z ich rodziny tak mówi. Mogę tylko powiedzieć, że lubię zawodników którzy myślą o zespole i robią to samodzielnie. Jeżeli nie będziemy polegali na sobie, a rozmyślali nad tym co mówią inni to może się okazać, że w momentach prawdziwej presji nie będziemy umieli sobie poradzić. Pracuję dla Interu, nie dla Mario, Cruza, Crespo czy Ibrahimovica. Odpowiadam przed klubem i moim zadaniem jest wybrać najlepszych zawodników, którzy zagwarantują oczekiwane wyniki.
Czy sytuacja z Balotellim może mieć jakiś wpływ na Twoje wybory w kolejnych spotkaniach?
Nie wiem dlaczego tak dużo o nim mówimy, nie potrafię tego zrozumieć. To zawodnik taki sam jak Bolzoni, Dacourt, Burdisso czy Rivas. Może ten ostatni nie jest najlepszym przykładem bo dopiero wyleczył kontuzję.
Będziesz miał mały kłopot z linią pomocy. Czy jest szansa, że zagrają w niej Cambiasso, Chivu i Muntari, a przed nimi Jimenez lub Figo?
Widzę, że wy wszystko wiecie...Zawsze gdy pracuję nad taktyką to macie najlepsze informacje (śmieje się). Helikoptery, posłuchy, naprawdę nie wiem...Powiem tylko, że wszystko już wiecie i nie muszę odpowiadać na to pytanie.
Czego więc oczekujesz po Balotellim?
Od wszystkich oczekuję tego samego. Dla mnie to piłkarz jak każdy inny, oczywiście każdy trener oczekuje od swoich zawodników jak najlepszej gry, a jeżeli powiedziałbym teraz, że jestem zadowolony z jego formy w ostatnich dniach to byłbym zwykłym kłamcą. Wszystko to mnie nieco drażni, bo Mario to wspaniały chłopak, z którym kontakty są bardzo łatwe. Chcę żeby grał jak najlepiej bo bardzo go lubię. Szkoda, że nie mogę go powołać. Przykro mi też, że jest niezadowolony, choć tak naprawdę nie wiem czy to niezadowolenie wychodzi od niego czy od jego brata...Wolałbym móc wystawiać go w każdym meczu i oglądać jego wspaniałą grę.
Jak czują się pomocnicy?
Vieira ma jeszcze kontuzję i raczej nie zagra nawet we wtorek. Może będzie gotowy na spotkanie z Atalantą. Nie mogę jednak zbyt szybko go wprowadzać bo doznał dosyć specyficznej kontuzji, która wymaga powolnego wprowadzania w tryb meczowy. Patrick nie jest z tego powodu zadowolony, tak samo jak my. Niedługo powinien wyzdrowieć.
Mówiłeś, że lekarze nie mają co robić, a jest inaczej...
Według mnie, nie mają. Stankovic? Zagra we wtorek albo przyszłą niedzielę. Mówię że lekarze nie mają co robić bo wszystkie kontuzje są lekkie i szybko je wyleczymy.
Ostatnio z Interem łączono bardzo wielu napastników. Czy jest jakiś, którego cenisz najbardziej?
(śmieje się)Na pewno pośród nich jest kilku których gra mi się podoba. Jednak mamy już 29 zawodników, czyli za dużo. Mam nadzieję, ze sezon skończę z tymi samymi graczami, ale drzwi są teraz otwarte. Nie sądzę jednak, żeby prezydent, Oriali lub Branca mieli zamiar kogoś zabrać lub przyprowadzić.
Czy duży śnieg i konieczność trenowania w hali była dla Ciebie jakimś utrudnieniem w przygotowaniach do jutrzejszego meczu?
Pracowało nam się bardzo dobrze. Przez pierwsze trzy dni po wznowieniu treningów pracowaliśmy na dworze i natężenie zajęć było wysokie. Gdy przyszedł śnieg, musieliśmy przenieść się do hali i nieco zmniejszyć natężenia. Po kilkudniowej przerwie i trzech dniach ostrych treningów, musiał przyjść czas na luźniejsze zajęcia. Jedynym problemem było to, że w zamkniętym pomieszczeniu mięśnie znacznie gorzej reagują i regenerują się. Jednak wraz z Ruim Farią już wcześniej o tym pomyśleliśmy i przygotowaliśmy odpowiedni trening. Wczoraj popracowaliśmy nad taktyką - widzieliście to z helikoptera - i przetestowaliśmy wszystkie wspomniane wcześniej rozwiązania. Dzisiejszy trening był lekki, wręcz rozrywkowy. Jutro musimy zagrać dobrze i wygrać. Jeżeli tak się nie stanie to będzie znaczyło, że wszyscy źle przepracowaliśmy te 90 minut. Na pewno nie będę zrzucał winy na ostatnie dni, bo przygotowani jesteśmy naprawdę dobrze.
Wśród powołanych nie ma Balotelliego. Czy jest to jakaś forma przekazu dla samego zawodnika?
19 innych powołałem i to jest przekaz dla nich wszystkich. Nie ma to nic wspólnego z Mario. Poza tym, inni zawodnicy też nie zostali powołani, a wiedzą, że zagrają z Genoą w Pucharze Włoch. Ja myślę już o obu tych spotkaniach. Na razie bardziej skupiam się na meczu z Cagliari, ale planuję już kolejny. Adriano jutro nie zagra, ale przygotowuje się do meczu wtorkowego. To samo dotyczy Burdisso.
Wspólnie z klubem mówicie, że na koniec sezonu chcesz dysponować takim samym składem jak teraz. Tymczasem brat Mario Balotelliego chce, żeby Mario został wypożyczony bo zbyt mało gra.
Nie wiem co odpowiedzieć...Mamy silny zespół, nie kłamałem gdy mówiłem, że na początek i koniec sezonu chcę mieć taki sam zespół. Razem coś zaczęliśmy i marzymy, żebyśmy pod koniec sezonu mogli się z czegoś razem cieszyć lub smucić. Wszystko chcemy robić wspólnie, oczywiście wolelibyśmy uniknąć rozczarowań. Chcę mieć tych samych graczy, nikogo nie będę chciał się na siłę pozbyć. Oczywiście nigdy nie można niczego wykluczyć, okienko transferowe jest jak drzwi w filmach o dzikim zachodzie, otwiera się w obie strony. Jednak kolejny raz powiem, ze chcę mieć tych samych zawodników.[hide]
Jutro zagrać nie będzie mógł Maicon. Szansa dla Santona?
Santon został powołany. Powołałem tylu zawodników, że tylko jeden z nich usiądzie na trybunach. Chcę też, żeby ci którzy mają zagrać z Genoą, skupili się tylko na tamtym meczu. Przygotowania Burdisso i Adriano mogą być nieco inne niż reszty drużyny. Po prostu jutro będą trenowali inaczej niż reszta. Santona uważam za przyszłość Interu. To zawodnik, z którego dumny jest każdy trener z którym dotychczas pracował. Muszę jeszcze ocenić czy mogę nim zastąpić tak ważnego gracza jak Maicon i ile będzie nas kosztowała nieobecność Stankovica. Być może na prawej obronie będzie musiał zagrać ktoś doświadczony, czyli Zanetti.
Powiedziałeś, że Adriano i Burdisso zagrają we wtorek. A czy to samo dotyczy Balotelliego?
Mario, z 13 rozegranymi meczami i 712 minutami gra najwięcej po Ibrahimovicu spośród wszystkich napastników. Ma rozegranych niemal dwa razy więcej minut niż Cruz i trzy razy więcej niż Crespo i Obinna. Miał wiele okazji na pokazanie się. Skoro ktoś twierdzi, że Mario gra mało to Cruz czy Crespo są chyba na wakacjach. W kwestii ilości można powiedzieć, że grał bardzo dużo. Czymś innym jest kwestia jakości tych występów.
Co robi trener taki jak Mourinho, gdy piłkarz mówi mu, że nie chce być w jego zespole?
Nie wiem czy w moim zespole jest ktoś, kto nie chce tutaj grać albo czy ktoś z ich rodziny tak mówi. Mogę tylko powiedzieć, że lubię zawodników którzy myślą o zespole i robią to samodzielnie. Jeżeli nie będziemy polegali na sobie, a rozmyślali nad tym co mówią inni to może się okazać, że w momentach prawdziwej presji nie będziemy umieli sobie poradzić. Pracuję dla Interu, nie dla Mario, Cruza, Crespo czy Ibrahimovica. Odpowiadam przed klubem i moim zadaniem jest wybrać najlepszych zawodników, którzy zagwarantują oczekiwane wyniki.
Czy sytuacja z Balotellim może mieć jakiś wpływ na Twoje wybory w kolejnych spotkaniach?
Nie wiem dlaczego tak dużo o nim mówimy, nie potrafię tego zrozumieć. To zawodnik taki sam jak Bolzoni, Dacourt, Burdisso czy Rivas. Może ten ostatni nie jest najlepszym przykładem bo dopiero wyleczył kontuzję.
Będziesz miał mały kłopot z linią pomocy. Czy jest szansa, że zagrają w niej Cambiasso, Chivu i Muntari, a przed nimi Jimenez lub Figo?
Widzę, że wy wszystko wiecie...Zawsze gdy pracuję nad taktyką to macie najlepsze informacje (śmieje się). Helikoptery, posłuchy, naprawdę nie wiem...Powiem tylko, że wszystko już wiecie i nie muszę odpowiadać na to pytanie.
Czego więc oczekujesz po Balotellim?
Od wszystkich oczekuję tego samego. Dla mnie to piłkarz jak każdy inny, oczywiście każdy trener oczekuje od swoich zawodników jak najlepszej gry, a jeżeli powiedziałbym teraz, że jestem zadowolony z jego formy w ostatnich dniach to byłbym zwykłym kłamcą. Wszystko to mnie nieco drażni, bo Mario to wspaniały chłopak, z którym kontakty są bardzo łatwe. Chcę żeby grał jak najlepiej bo bardzo go lubię. Szkoda, że nie mogę go powołać. Przykro mi też, że jest niezadowolony, choć tak naprawdę nie wiem czy to niezadowolenie wychodzi od niego czy od jego brata...Wolałbym móc wystawiać go w każdym meczu i oglądać jego wspaniałą grę.
Jak czują się pomocnicy?
Vieira ma jeszcze kontuzję i raczej nie zagra nawet we wtorek. Może będzie gotowy na spotkanie z Atalantą. Nie mogę jednak zbyt szybko go wprowadzać bo doznał dosyć specyficznej kontuzji, która wymaga powolnego wprowadzania w tryb meczowy. Patrick nie jest z tego powodu zadowolony, tak samo jak my. Niedługo powinien wyzdrowieć.
Mówiłeś, że lekarze nie mają co robić, a jest inaczej...
Według mnie, nie mają. Stankovic? Zagra we wtorek albo przyszłą niedzielę. Mówię że lekarze nie mają co robić bo wszystkie kontuzje są lekkie i szybko je wyleczymy.
Ostatnio z Interem łączono bardzo wielu napastników. Czy jest jakiś, którego cenisz najbardziej?
(śmieje się)Na pewno pośród nich jest kilku których gra mi się podoba. Jednak mamy już 29 zawodników, czyli za dużo. Mam nadzieję, ze sezon skończę z tymi samymi graczami, ale drzwi są teraz otwarte. Nie sądzę jednak, żeby prezydent, Oriali lub Branca mieli zamiar kogoś zabrać lub przyprowadzić.
Czy duży śnieg i konieczność trenowania w hali była dla Ciebie jakimś utrudnieniem w przygotowaniach do jutrzejszego meczu?
Pracowało nam się bardzo dobrze. Przez pierwsze trzy dni po wznowieniu treningów pracowaliśmy na dworze i natężenie zajęć było wysokie. Gdy przyszedł śnieg, musieliśmy przenieść się do hali i nieco zmniejszyć natężenia. Po kilkudniowej przerwie i trzech dniach ostrych treningów, musiał przyjść czas na luźniejsze zajęcia. Jedynym problemem było to, że w zamkniętym pomieszczeniu mięśnie znacznie gorzej reagują i regenerują się. Jednak wraz z Ruim Farią już wcześniej o tym pomyśleliśmy i przygotowaliśmy odpowiedni trening. Wczoraj popracowaliśmy nad taktyką - widzieliście to z helikoptera - i przetestowaliśmy wszystkie wspomniane wcześniej rozwiązania. Dzisiejszy trening był lekki, wręcz rozrywkowy. Jutro musimy zagrać dobrze i wygrać. Jeżeli tak się nie stanie to będzie znaczyło, że wszyscy źle przepracowaliśmy te 90 minut. Na pewno nie będę zrzucał winy na ostatnie dni, bo przygotowani jesteśmy naprawdę dobrze.
Udostępnij: