Wywiad z Mourinho
Jose Mourinho po dzisiejszym porannym treningu uczestniczył w konferencji prasowej.
"Nie boimy się Torino, mamy do nich ogromny szacunek. Myślę, że nie zasługują na miejsce w tabeli które zajmują, bo mają naprawdę dobrych zawodników i mogliby być znacznie wyżej. Dla nich najważniejsze jest po prostu ciułanie punktów i nie dawanie nam żadnych prezentów." - powiedział na temat jutrzejszego przeciwnika.
Trener nawiązał też do lepszych niż na początku roku wyników w ostatnich spotkaniach:"Myślę, że drużyna nauczyła się już jak wygrywać i jak reagować na porażki oraz zrozumiała dlaczego tak się dzieje. Jutro oczekuję dużej intensywności w grze, chęci zwycięstwa i cierpliwości, a przede wszystkim dobrego początku spotkania, tak jak w Catanii."
Nie obyło się też bez pytania dotyczącego wczorajszych wydarzeń na treningu, a dokładnie Mario Balotelliego:"To nie prawda, że Mario rozpłakał się na treningu. Jeżeli zdarzyło się to już po zajęciach, to ja tego nie mogłem widzieć. To dobry chłopak, jeżeli sądzicie że sprawia mi przyjemność odstawianie go od drużyny to jesteście w ogromnym błędzie. Praca ze mną może być łatwo albo trudna. Łatwo jest tym, którzy chcą zawsze wygrywać, codziennie ciężko trenować i stawać się coraz lepszym. Ciężko będzie tym, którzy uważają się za najważniejszych na świecie, którzy myślą, że nie spoczywa na nich żadna odpowiedzialność. Z Mario może być tak samo, łatwo albo trudno, wszytko zależy od niego. Jestem pewien, że w końcu to zrozumie."
Mourinho musiał też wyrazić swoje zdanie na temat wczorajszego artykułu w Il Giornale:"To śmieszne, a ten kto takie rzeczy opowiada, sam się staje śmieszny. Inter nie potrzebuje żadnej dodatkowej protekcji, cały klub jest jak jedna wielka rodzina i ma ją automatycznie. Nie musi nikogo o nią prosić."
Jutro swoje setne spotkanie w barwach Interu może rozegrać Zlatan Ibrahimovic:"Ibra jest fantastyczny, brak mi innych słów. Zanim tu przyszedłem wiedziałem jak gra, ale nie znałem jego charakteru. Teraz mogę już powiedzieć, że ma wspaniałą osobowość, bardzo mi ona odpowiada. Czasem nie jest łatwo się z nim dogadać, ale on chce zawsze wygrywać, w każdym meczu, a to trenerowi znacznie ułatwia życie."
"Nie boimy się Torino, mamy do nich ogromny szacunek. Myślę, że nie zasługują na miejsce w tabeli które zajmują, bo mają naprawdę dobrych zawodników i mogliby być znacznie wyżej. Dla nich najważniejsze jest po prostu ciułanie punktów i nie dawanie nam żadnych prezentów." - powiedział na temat jutrzejszego przeciwnika.
Trener nawiązał też do lepszych niż na początku roku wyników w ostatnich spotkaniach:"Myślę, że drużyna nauczyła się już jak wygrywać i jak reagować na porażki oraz zrozumiała dlaczego tak się dzieje. Jutro oczekuję dużej intensywności w grze, chęci zwycięstwa i cierpliwości, a przede wszystkim dobrego początku spotkania, tak jak w Catanii."
Nie obyło się też bez pytania dotyczącego wczorajszych wydarzeń na treningu, a dokładnie Mario Balotelliego:"To nie prawda, że Mario rozpłakał się na treningu. Jeżeli zdarzyło się to już po zajęciach, to ja tego nie mogłem widzieć. To dobry chłopak, jeżeli sądzicie że sprawia mi przyjemność odstawianie go od drużyny to jesteście w ogromnym błędzie. Praca ze mną może być łatwo albo trudna. Łatwo jest tym, którzy chcą zawsze wygrywać, codziennie ciężko trenować i stawać się coraz lepszym. Ciężko będzie tym, którzy uważają się za najważniejszych na świecie, którzy myślą, że nie spoczywa na nich żadna odpowiedzialność. Z Mario może być tak samo, łatwo albo trudno, wszytko zależy od niego. Jestem pewien, że w końcu to zrozumie."
Mourinho musiał też wyrazić swoje zdanie na temat wczorajszego artykułu w Il Giornale:"To śmieszne, a ten kto takie rzeczy opowiada, sam się staje śmieszny. Inter nie potrzebuje żadnej dodatkowej protekcji, cały klub jest jak jedna wielka rodzina i ma ją automatycznie. Nie musi nikogo o nią prosić."
Jutro swoje setne spotkanie w barwach Interu może rozegrać Zlatan Ibrahimovic:"Ibra jest fantastyczny, brak mi innych słów. Zanim tu przyszedłem wiedziałem jak gra, ale nie znałem jego charakteru. Teraz mogę już powiedzieć, że ma wspaniałą osobowość, bardzo mi ona odpowiada. Czasem nie jest łatwo się z nim dogadać, ale on chce zawsze wygrywać, w każdym meczu, a to trenerowi znacznie ułatwia życie."
Udostępnij: