Wywiad z Mourinho
Konferencja prasowa z Jose Mourinho
Czy liga włoska jest niedoceniana w Europie?
Nie, po prostu każda liga jest inna. W lidze włoskiej mecze są bardzo ekscytujące. Inter ma 9 punktów przewagi nad kolejnym zespołem, ale nie można być pewnym, że tak samo będzie w przyszłości bo liga jest coraz bardziej wyrównana. Nawet drużyny, które nie zajmują czołowych miejsc, jak Udinese, Genoa czy Fiorentina, to dobre drużyny. Ja wierzę w swój zespół. Ferguson jest w takim samym położeniu, chce wygrać.
Czy będąc w przeszłości trenerem Chelsea, wiesz, czego potrzebujecie do pokonania Manchesteru?
Nie trzeba niczego szczególnego, nawet gdyby to był inny przeciwnik, to twierdziłbym tak samo. Ewentualne zwycięstwo da mi satysfakcję nie większą czy inną niż zwykle. Przygotowanie do tego meczu było bardzo łatwe, zwłaszcza pod względem psychologicznym. Koncentracja jest odpowiednia, adrenalina na dobrym poziomie. Tego właśnie się spodziewałem, dlatego było mi łatwo.[hide]
Czy Manchester zaprezentuje jutro coś nowego?
Spodziewam się czegoś nowego w taktyce. Widziałem ich wszystkie poprzednie mecze w Lidze Mistrzów i zauważyłem, że często zmieniają ustawienie. Do rewanżu u siebie podchodzi się inaczej niż do wyjazdowego meczu. Wiem że Manchester się nas nie boi, ale na pewno zdaje sobie sprawę, że może przegrać. Ja to wiem, oni na pewno też. Właśnie dlatego zmienią swoją grę bardziej niż my. My zagramy mniej więcej tak, jak w lidze, ustawieniem 4-4-2 z Ibrahimovicem i Adriano w ataku. Oni też mają wspaniałych piłkarzy, jak Berbatova czy Rooneya, ale myślę, że wszyscy razem nie zagrają (śmieje się).
Chelsea i Barcelona zmieniały swoje ustawienie na boisku w meczach z Manchesterem. Jutro zrobisz tak samo?
Mamy swój styl gry i go zachowamy: 4-4-2 z czterema obrońcami, czterema pomocnikami w osobach: Cambiasso, Zanettiego, Stankovica i Muntariego i dwoma napastnikami: Adriano, Ibrahimovic.
Nie uważasz, że Twój zespół ma jakąś blokadę psychiczną przed meczami w Lidze Mistrzów?
Nie. To są rozgrywki inne od ligowych: w tych drugich pod koniec krystalizuje się trójka lub czwórka walczących o tytuł, a w Lidze Mistrzów każdy może wygrać. Zawsze jest 10 lub 12 zespołów mających odpowiednie umiejętności i potencjał. Taka jest piłka. W 2004 roku Manchester został wyeliminowany przez mniejszy zespół, było nim Porto. Nikt się pewnie nie spodziewał, że wygramy całe rozgrywki.
AC Milan w przeszłości wygrał więcej na arenie europejskiej niż Inter...
Przeszłość to przeszłość, liczy się przyszłość. To, co Milan zrobił w przeszłości, to wspaniała rzecz, wygrali przecież tak wiele. Ale teraz Inter gra w Lidze Mistrzów, a Milan w Pucharze UEFA. Powiedziałem swoim zawodnikom, żeby nie było im przykro, jeżeli za 15 dni okaże się, że odpadli. Wiemy też, że za 15 dni możemy cieszyć się z awansu. To, co w przeszłości zrobił Milan, było wspaniałe, ale my się niczego nie boimy i myślimy tylko o tym, co nadchodzi.
Alex Ferguson powiedział w jednym z wywiadów, że bardzo obawia się Twoich umiejętności rozmawiania z dziennikarzami, jak i przygotowania zespołu.
Myślę, że to nieprawda. Ferguson ma ogromną wiarę w swoje możliwości i zespół. To normalne, bo ma w składzie wspaniałych zawodników. Ferguson mnie zna i wie też, że wiele klubów przyjeżdżających na Old Trafford pozwala gospodarzom rozwinąć skrzydła. W naszym przypadku tak nie będzie. Ja wierzę, że to nam się powiedzie. On na pewno myśli to samo o swoim zespole. Dla mnie to będzie ogromny zaszczyt, by móc zagrać przeciwko niemu, myślę, że on myśli podobnie, bo od pierwszego naszego spotkania okazywaliśmy sobie ogromny szacunek i chcemy to kontynuować.
Nad czym musisz popracować, żeby Inter zaczął dominować w Europie?
Zobaczymy jutro. Na Old Trafford przekonamy się, czy polepszyliśmy naszą grę, czy nie. Drużyna musi wiedzieć, co myśli trener, to może na nich zadziałać negatywnie lub pozytywnie. Moi piłkarze z łatwością widzą mój spokój, moją wiarę i nie boją się zagrać w żadnym meczu, co jest pozytywne. Mógłbym myśleć inaczej na temat tego spotkania, ale wtedy mój zespół mógłby stracić swoją osobowość. Chciałbym, żeby moja drużyna zagrała jutro tak samo jak w meczach na San Siro z Juventusem, Milanem czy Romą, czyli z dobrymi zespołami, gdy presja medialna i znaczenie spotkań było ogromne. W takich momentach zawsze pokazywaliśmy się z dobrej strony, wierzę, że teraz też tak będzie, ale jednak piłka to piłka i niczego przewidzieć nie można. Powtarzam, wierzę, że jutro po meczu powiemy, że sprawa awansu jest dla nas otwarta.
Co najbardziej różni Zlatana Ibrahimovica od Cristiano Ronaldo?
Nie można robić takich porównań. To dwaj kompletnie inni gracze, którzy mają ze sobą coś wspólnego: obaj są wyśmienitymi zawodnikami, jednymi z najlepszych na świecie. Ale ich indywidualne umiejętności są niemożliwe do porównania.
Czy Davide Santon zagra?
Tak.
Cristiano Ronaldo powiedział, że szanuje Twoje słowa i uwielbienie dla Ibrahimovica, ale to on posiada najważniejsze trofea.
To, co powiedział, jest prawdą. Dużo wygrał i absolutnie na wszystkie te nagrody zasłużył. Ibra nie potrzebuje żadnej dodatkowej motywacji, jest teraz wielkim altruistą, który pracuje dla zespołu i myśli "my", a nie "ja": taki jest dzisiaj Ibra. Cristiano Ronaldo ma Złotą Piłkę za ostatni rok, ale nikt nie może powiedzieć że Zlatan albo Messi nie zdobędą tego trofeum w roku 2009, 2010 czy 2011. Ja tego nie wiem, choć nie wydaje mi się, żeby taki zawodnik jak Ibra nigdy go nie wygrał. Dzisiaj najważniejsze jest, to żebyśmy jutro wygrali i że Ibra zaczął grać drużynowo.
Jak zamierzasz rozwiązać problemy Interu z poprzednich edycji Ligi Mistrzów?
W Portugalii trenowałem mały zespół, grałem przeciwko Porto czy Benfice i za każdym razem przygotowywałem zespół na zwycięstwo. Po pracy w Porto, Chelsea, a teraz w Interze, czy mogę myśleć inaczej? Piłkarze spędzą ze mną niemal cały dzień, będziemy razem, muszą wiedzieć, że ich trener niczego się nie boi i wierzy w ich możliwości. Wiedzą, co chcę osiągnąć. Ich reakcja w ważnych meczach zawsze była pozytywna. Nie wiem, kiedy ostatnio zdarzyło się tak, że Inter wygrał w jednym sezonie z Juventusem, Milanem i Romą. Na pewno nie zdarzyło się tak w ostatnich dwóch czy trzech latach. Teraz musimy się skupić na tym, czego możemy dokonać. Jesteśmy na pierwszym miejscu w lidze, ale nie dzięki temu, że rok temu zdobyliśmy to trofeum. Myślimy o tym, co jest teraz. To, co było wczoraj, jest już w muzeum. To było piękne, ale musimy podążać za pięknym przykładem: gdyby Alex Ferguson myślał tylko o tym, czego już dokonał to nigdy nie stałby się jednym z najlepszych trenerów na świecie. Trzeba myśleć tylko o tym, co można jeszcze wygrać, nie zapominać o przeszłości, ale oddać ją do muzeum. Musimy zagrać bez zastanawiania się, dlaczego w ostatnich latach Inter odpadał z Valencią czy Villarealem.
Czy liga włoska jest niedoceniana w Europie?
Nie, po prostu każda liga jest inna. W lidze włoskiej mecze są bardzo ekscytujące. Inter ma 9 punktów przewagi nad kolejnym zespołem, ale nie można być pewnym, że tak samo będzie w przyszłości bo liga jest coraz bardziej wyrównana. Nawet drużyny, które nie zajmują czołowych miejsc, jak Udinese, Genoa czy Fiorentina, to dobre drużyny. Ja wierzę w swój zespół. Ferguson jest w takim samym położeniu, chce wygrać.
Czy będąc w przeszłości trenerem Chelsea, wiesz, czego potrzebujecie do pokonania Manchesteru?
Nie trzeba niczego szczególnego, nawet gdyby to był inny przeciwnik, to twierdziłbym tak samo. Ewentualne zwycięstwo da mi satysfakcję nie większą czy inną niż zwykle. Przygotowanie do tego meczu było bardzo łatwe, zwłaszcza pod względem psychologicznym. Koncentracja jest odpowiednia, adrenalina na dobrym poziomie. Tego właśnie się spodziewałem, dlatego było mi łatwo.[hide]
Czy Manchester zaprezentuje jutro coś nowego?
Spodziewam się czegoś nowego w taktyce. Widziałem ich wszystkie poprzednie mecze w Lidze Mistrzów i zauważyłem, że często zmieniają ustawienie. Do rewanżu u siebie podchodzi się inaczej niż do wyjazdowego meczu. Wiem że Manchester się nas nie boi, ale na pewno zdaje sobie sprawę, że może przegrać. Ja to wiem, oni na pewno też. Właśnie dlatego zmienią swoją grę bardziej niż my. My zagramy mniej więcej tak, jak w lidze, ustawieniem 4-4-2 z Ibrahimovicem i Adriano w ataku. Oni też mają wspaniałych piłkarzy, jak Berbatova czy Rooneya, ale myślę, że wszyscy razem nie zagrają (śmieje się).
Chelsea i Barcelona zmieniały swoje ustawienie na boisku w meczach z Manchesterem. Jutro zrobisz tak samo?
Mamy swój styl gry i go zachowamy: 4-4-2 z czterema obrońcami, czterema pomocnikami w osobach: Cambiasso, Zanettiego, Stankovica i Muntariego i dwoma napastnikami: Adriano, Ibrahimovic.
Nie uważasz, że Twój zespół ma jakąś blokadę psychiczną przed meczami w Lidze Mistrzów?
Nie. To są rozgrywki inne od ligowych: w tych drugich pod koniec krystalizuje się trójka lub czwórka walczących o tytuł, a w Lidze Mistrzów każdy może wygrać. Zawsze jest 10 lub 12 zespołów mających odpowiednie umiejętności i potencjał. Taka jest piłka. W 2004 roku Manchester został wyeliminowany przez mniejszy zespół, było nim Porto. Nikt się pewnie nie spodziewał, że wygramy całe rozgrywki.
AC Milan w przeszłości wygrał więcej na arenie europejskiej niż Inter...
Przeszłość to przeszłość, liczy się przyszłość. To, co Milan zrobił w przeszłości, to wspaniała rzecz, wygrali przecież tak wiele. Ale teraz Inter gra w Lidze Mistrzów, a Milan w Pucharze UEFA. Powiedziałem swoim zawodnikom, żeby nie było im przykro, jeżeli za 15 dni okaże się, że odpadli. Wiemy też, że za 15 dni możemy cieszyć się z awansu. To, co w przeszłości zrobił Milan, było wspaniałe, ale my się niczego nie boimy i myślimy tylko o tym, co nadchodzi.
Alex Ferguson powiedział w jednym z wywiadów, że bardzo obawia się Twoich umiejętności rozmawiania z dziennikarzami, jak i przygotowania zespołu.
Myślę, że to nieprawda. Ferguson ma ogromną wiarę w swoje możliwości i zespół. To normalne, bo ma w składzie wspaniałych zawodników. Ferguson mnie zna i wie też, że wiele klubów przyjeżdżających na Old Trafford pozwala gospodarzom rozwinąć skrzydła. W naszym przypadku tak nie będzie. Ja wierzę, że to nam się powiedzie. On na pewno myśli to samo o swoim zespole. Dla mnie to będzie ogromny zaszczyt, by móc zagrać przeciwko niemu, myślę, że on myśli podobnie, bo od pierwszego naszego spotkania okazywaliśmy sobie ogromny szacunek i chcemy to kontynuować.
Nad czym musisz popracować, żeby Inter zaczął dominować w Europie?
Zobaczymy jutro. Na Old Trafford przekonamy się, czy polepszyliśmy naszą grę, czy nie. Drużyna musi wiedzieć, co myśli trener, to może na nich zadziałać negatywnie lub pozytywnie. Moi piłkarze z łatwością widzą mój spokój, moją wiarę i nie boją się zagrać w żadnym meczu, co jest pozytywne. Mógłbym myśleć inaczej na temat tego spotkania, ale wtedy mój zespół mógłby stracić swoją osobowość. Chciałbym, żeby moja drużyna zagrała jutro tak samo jak w meczach na San Siro z Juventusem, Milanem czy Romą, czyli z dobrymi zespołami, gdy presja medialna i znaczenie spotkań było ogromne. W takich momentach zawsze pokazywaliśmy się z dobrej strony, wierzę, że teraz też tak będzie, ale jednak piłka to piłka i niczego przewidzieć nie można. Powtarzam, wierzę, że jutro po meczu powiemy, że sprawa awansu jest dla nas otwarta.
Co najbardziej różni Zlatana Ibrahimovica od Cristiano Ronaldo?
Nie można robić takich porównań. To dwaj kompletnie inni gracze, którzy mają ze sobą coś wspólnego: obaj są wyśmienitymi zawodnikami, jednymi z najlepszych na świecie. Ale ich indywidualne umiejętności są niemożliwe do porównania.
Czy Davide Santon zagra?
Tak.
Cristiano Ronaldo powiedział, że szanuje Twoje słowa i uwielbienie dla Ibrahimovica, ale to on posiada najważniejsze trofea.
To, co powiedział, jest prawdą. Dużo wygrał i absolutnie na wszystkie te nagrody zasłużył. Ibra nie potrzebuje żadnej dodatkowej motywacji, jest teraz wielkim altruistą, który pracuje dla zespołu i myśli "my", a nie "ja": taki jest dzisiaj Ibra. Cristiano Ronaldo ma Złotą Piłkę za ostatni rok, ale nikt nie może powiedzieć że Zlatan albo Messi nie zdobędą tego trofeum w roku 2009, 2010 czy 2011. Ja tego nie wiem, choć nie wydaje mi się, żeby taki zawodnik jak Ibra nigdy go nie wygrał. Dzisiaj najważniejsze jest, to żebyśmy jutro wygrali i że Ibra zaczął grać drużynowo.
Jak zamierzasz rozwiązać problemy Interu z poprzednich edycji Ligi Mistrzów?
W Portugalii trenowałem mały zespół, grałem przeciwko Porto czy Benfice i za każdym razem przygotowywałem zespół na zwycięstwo. Po pracy w Porto, Chelsea, a teraz w Interze, czy mogę myśleć inaczej? Piłkarze spędzą ze mną niemal cały dzień, będziemy razem, muszą wiedzieć, że ich trener niczego się nie boi i wierzy w ich możliwości. Wiedzą, co chcę osiągnąć. Ich reakcja w ważnych meczach zawsze była pozytywna. Nie wiem, kiedy ostatnio zdarzyło się tak, że Inter wygrał w jednym sezonie z Juventusem, Milanem i Romą. Na pewno nie zdarzyło się tak w ostatnich dwóch czy trzech latach. Teraz musimy się skupić na tym, czego możemy dokonać. Jesteśmy na pierwszym miejscu w lidze, ale nie dzięki temu, że rok temu zdobyliśmy to trofeum. Myślimy o tym, co jest teraz. To, co było wczoraj, jest już w muzeum. To było piękne, ale musimy podążać za pięknym przykładem: gdyby Alex Ferguson myślał tylko o tym, czego już dokonał to nigdy nie stałby się jednym z najlepszych trenerów na świecie. Trzeba myśleć tylko o tym, co można jeszcze wygrać, nie zapominać o przeszłości, ale oddać ją do muzeum. Musimy zagrać bez zastanawiania się, dlaczego w ostatnich latach Inter odpadał z Valencią czy Villarealem.
Udostępnij: