Wywiad z Mourinho
Dzisiejsza konferencja prasowa z udziałem Jose Mourinho.
Trener rozpoczął od słów odnoszących się do tragedii w Abruzzo:"Wszyscy w tym momencie jesteśmy zjednoczeni. Nie ma rywalizacji czy złych intencji. Teraz najważniejsze jest być blisko rodzin ofiar i wspierać je w swym cierpieniu. Życie toczy się dalej, ale pamięć o tych wydarzeniach pozostanie w nas na zawsze. Ważne jest, żeby ta solidarność trwała dłużej niż dwa dni czy dwa tygodnie, bo ci ludzie naprawdę potrzebują pomocy w odbudowie swojego życia."
O czekającym swoją drużynę meczu powiedział: "Nie sądzę że jutro Palermo odda nam inicjatywę i będzie czekało na nasze ruchy. Zespół Ballardiniego może dostać się do Pucharu UEFA, nikogo się nie boją i jutro przygotują ustawienie odpowiednie do charakterystyki ich zawodników."
Nie zabrakło też miejsca na rozmowę o Adriano: "Nie chcę o tym mówić. Powiem tylko, że Inter zrobił wszystko, żeby mu pomóc. Pomagali mu już, zanim tutaj przybyłem. Ja pomagałem mu jako trener i człowiek, Moratti jako prezydent, a wszyscy zawodnicy jako koledzy z boiska i przyjaciele. Najważniejsze, że teraz jest szczęśliwy. Jak już powiedziałem, to wspaniałe, gdy traci się zawodnika, ale odzyskuje człowieka."
Trener rozpoczął od słów odnoszących się do tragedii w Abruzzo:"Wszyscy w tym momencie jesteśmy zjednoczeni. Nie ma rywalizacji czy złych intencji. Teraz najważniejsze jest być blisko rodzin ofiar i wspierać je w swym cierpieniu. Życie toczy się dalej, ale pamięć o tych wydarzeniach pozostanie w nas na zawsze. Ważne jest, żeby ta solidarność trwała dłużej niż dwa dni czy dwa tygodnie, bo ci ludzie naprawdę potrzebują pomocy w odbudowie swojego życia."
O czekającym swoją drużynę meczu powiedział: "Nie sądzę że jutro Palermo odda nam inicjatywę i będzie czekało na nasze ruchy. Zespół Ballardiniego może dostać się do Pucharu UEFA, nikogo się nie boją i jutro przygotują ustawienie odpowiednie do charakterystyki ich zawodników."
Nie zabrakło też miejsca na rozmowę o Adriano: "Nie chcę o tym mówić. Powiem tylko, że Inter zrobił wszystko, żeby mu pomóc. Pomagali mu już, zanim tutaj przybyłem. Ja pomagałem mu jako trener i człowiek, Moratti jako prezydent, a wszyscy zawodnicy jako koledzy z boiska i przyjaciele. Najważniejsze, że teraz jest szczęśliwy. Jak już powiedziałem, to wspaniałe, gdy traci się zawodnika, ale odzyskuje człowieka."
Udostępnij: