Wywiad z Mourinho
"Wrócimy tu jako mistrzowie lub zafundujemy sobie zimny prysznic, ale nie zamierzamy marnować wody na San Siro..." - rozpoczął z uśmiechem na twarzy Jose Mourinho.
"Jest to piłka meczowa, gdyż jest to pierwsze spotkanie, gdzie możemy wygrać Scudetto i myślę, że ta sytuacja oddziałuje na moich piłkarzy. Wiedza, że możesz opuścić jutro boisko jako mistrz, jest decydująca."
Maicon, Francesco Bolzoni, Hernan Crespo, Nelson Rivas i Maxwell są obecnie kontuzjowani, a Julio Cruz jest zawieszony za kartki. Jose Mourinho powołał 20 zawodników. Porażka Milanu oznacza siedemnaste Scudetto w historii klubu: "Mecz w Udine nie zależy od nas, nie będziemy w stanie strzelić gola, czy kryć Kakę lub Seedorfa. To będzie ważny mecz dla tych drużyn, którzy staną przed sobą na boisku. O 22:30 mój zespół będzie już wiedział, jak ma jutro zagrać."
Miliony kibiców w napięciu czeka na siedemnasty tytuł, ale Jose Mourinho nie podziela ich euforii: "Ja nie jestem poza tymi wydarzeniami. Nie mogę myśleć o meczu Udinese - Milan, jeśli istnieje jakaś szansa, to waha się w granicach 66 %. Oczywiście obejrzymy początek spotkania, tak jak ma to miejsce w każdą sobotę, ale nie będą nam towarzyszyć żadne emocje."
W ten weekend mistrzostwo może sobie zapewnić Inter, Manchester United i Barcelona: "Wszystkie trzy zespoły były na szczycie od początku rozgrywek. Na topie jest ten, który jest silny, odporny i wciąż wygrywa. Inter jest jedynym pechowcem, bo odpadł z Ligi Mistrzów, ale jestem przekonany, że gdybyśmy grali w obu turniejach moglibyśmy nie wygrać ani we Włoszech, ani w Europie. Mogliśmy wyeliminować Manchester United, ale nie wygralibyśmy całego turnieju. Ta świadomość nadchodzi z biegiem z dni. Nie możemy być porównywanym do Manchesteru United, Barcelony czy Chelsea."
Mourinho zapowiedział, że wyjściowa jedenastka będzie trochę podobna do tej z meczu z Chievo: "Maxwell jest kontuzjowany, a Ibra wraca do składu. Chivu zagra od pierwszej minuty, tak samo jak Muntari, ale nie jesteśmy bez problemów. Moim środkowym napastnikiem na ławce będzie Marco Materazzi. On jest gotowy do tej funkcji i wierzę w niego. On będzie brytyjskim środkowym napastnikiem i jeśli będzie nam potrzebny, to będzie najszczęśliwszą osobą, ponieważ przyczynił się do zwycięstwa. Ufam mu, ale rzeczywistość z naszą linią ataku wygląda tak: Mario i Ibra z zdyskwalifikowanym Cruzem, kontuzjowanym Crespo i Adriano, który należy do historii."
Mourinho ujawnił, że ma już omówione z Morattim plany dotyczące letniego mercato: "To prawda, nie powinniśmy spędzać zbyt wiele czasu w tym okresie kryzysu. Zainwestujemy w młodzież, na przykład w Obiego, Krhina, Destro i Beleca. W ten sposób pieniądze zainwestowane nie będą zmarnowane. Nadal nic nie wygraliśmy. Jeśli to się stanie, będę bardzo dumny, ponieważ nie jest łatwo wygrać coś z zespołem po roku pracy z nim. Wykonałem to w Anglii, teraz stoję przed szansą dokonania tego we Włoszech. Jest to powód do dumy."
"Jest to piłka meczowa, gdyż jest to pierwsze spotkanie, gdzie możemy wygrać Scudetto i myślę, że ta sytuacja oddziałuje na moich piłkarzy. Wiedza, że możesz opuścić jutro boisko jako mistrz, jest decydująca."
Maicon, Francesco Bolzoni, Hernan Crespo, Nelson Rivas i Maxwell są obecnie kontuzjowani, a Julio Cruz jest zawieszony za kartki. Jose Mourinho powołał 20 zawodników. Porażka Milanu oznacza siedemnaste Scudetto w historii klubu: "Mecz w Udine nie zależy od nas, nie będziemy w stanie strzelić gola, czy kryć Kakę lub Seedorfa. To będzie ważny mecz dla tych drużyn, którzy staną przed sobą na boisku. O 22:30 mój zespół będzie już wiedział, jak ma jutro zagrać."
Miliony kibiców w napięciu czeka na siedemnasty tytuł, ale Jose Mourinho nie podziela ich euforii: "Ja nie jestem poza tymi wydarzeniami. Nie mogę myśleć o meczu Udinese - Milan, jeśli istnieje jakaś szansa, to waha się w granicach 66 %. Oczywiście obejrzymy początek spotkania, tak jak ma to miejsce w każdą sobotę, ale nie będą nam towarzyszyć żadne emocje."
W ten weekend mistrzostwo może sobie zapewnić Inter, Manchester United i Barcelona: "Wszystkie trzy zespoły były na szczycie od początku rozgrywek. Na topie jest ten, który jest silny, odporny i wciąż wygrywa. Inter jest jedynym pechowcem, bo odpadł z Ligi Mistrzów, ale jestem przekonany, że gdybyśmy grali w obu turniejach moglibyśmy nie wygrać ani we Włoszech, ani w Europie. Mogliśmy wyeliminować Manchester United, ale nie wygralibyśmy całego turnieju. Ta świadomość nadchodzi z biegiem z dni. Nie możemy być porównywanym do Manchesteru United, Barcelony czy Chelsea."
Mourinho zapowiedział, że wyjściowa jedenastka będzie trochę podobna do tej z meczu z Chievo: "Maxwell jest kontuzjowany, a Ibra wraca do składu. Chivu zagra od pierwszej minuty, tak samo jak Muntari, ale nie jesteśmy bez problemów. Moim środkowym napastnikiem na ławce będzie Marco Materazzi. On jest gotowy do tej funkcji i wierzę w niego. On będzie brytyjskim środkowym napastnikiem i jeśli będzie nam potrzebny, to będzie najszczęśliwszą osobą, ponieważ przyczynił się do zwycięstwa. Ufam mu, ale rzeczywistość z naszą linią ataku wygląda tak: Mario i Ibra z zdyskwalifikowanym Cruzem, kontuzjowanym Crespo i Adriano, który należy do historii."
Mourinho ujawnił, że ma już omówione z Morattim plany dotyczące letniego mercato: "To prawda, nie powinniśmy spędzać zbyt wiele czasu w tym okresie kryzysu. Zainwestujemy w młodzież, na przykład w Obiego, Krhina, Destro i Beleca. W ten sposób pieniądze zainwestowane nie będą zmarnowane. Nadal nic nie wygraliśmy. Jeśli to się stanie, będę bardzo dumny, ponieważ nie jest łatwo wygrać coś z zespołem po roku pracy z nim. Wykonałem to w Anglii, teraz stoję przed szansą dokonania tego we Włoszech. Jest to powód do dumy."
Udostępnij: