Wywiad z Mourinho
Konferencja prasowa z Jose Mourinho
"Wesley to nasz jedyny kontuzjowany zawodnik; wszyscy pozostali trenują i czują się dobrze. To dobrze - 26 z 27 zawodników jest w dobrej formie. To nie oznacza że Wesley jest dla nas nieważny, ale nie zobaczymy go jutro albo w Kijowie. Może będzie gotowy na mecz z Romą." - rozpoczął trener. "Zarówno Milito jak i Motta mogą jutro zagrać. Nie wiem jak zagra Palermo, czy 5 obrońcami, czy systemem którym grali po kontuzji Balzarettiego czy może 4-4-2 z "diamentem" w pomocy. Jesteśmy przygotowani na wszystko. Dla mnie to jest trudne, ale tak samo im ciężko jest zrozumieć grę Interu."
O swoim najlepszym we Włoszech koledze po fachu, który jutro stanie po drugiej stronie barykady, Mourinho powiedział:"Zenga to dobry trener, myśli o grze, tak samo jak ja i lubi analizować poczynania przeciwnika. Czy mógłby być moim następcą. Takie decyzje podejmuje klub, ale fajnie by było. Jesteśmy przyjaciółmi, głównie dzięki temu że mamy wspólnych przyjaciół. Każdy kto jest przyjacielem mojego przyjaciela, jest też moim przyjacielem. To samo dotyczy wrogów. Taka jest moja filozofia. Walter jest też do mnie trochę podobny. Bywał dużo w świecie i swoją pracą udowodnił że jest dobrym fachowcem. Nie martwi się o swój wizerunek i zawsze broni swoich graczy. Pojawi się na San Siro - swoim domu. Ja w takiej sytuacji byłem bardzo zmotywowany. (śmieje się)Najważniejsze żeby jutro nie wygrał bo to odbierze mu szansę na prowadzenie Interu..."
Na zakończenie Portugalczyk wyjaśnił swój system rotacji w składzie:"Piłkarz mający wysoki poziom techniczny i fizyczny, musi być w stanie zagrać trzy mecze w przeciągu tygodnia. Inni muszą odpoczywać i trener musi to brać pod uwagę. Ja mogę tylko powiedzieć, że dla mnie najważniejszym meczem jest zawsze ten najbliższy. Każdy z nich chcę wygrać, czy to Serie A czy Liga Mistrzów. Nie da się oczywiście wygrać każdego meczu, ale taka jest moja mentalność".
"Wesley to nasz jedyny kontuzjowany zawodnik; wszyscy pozostali trenują i czują się dobrze. To dobrze - 26 z 27 zawodników jest w dobrej formie. To nie oznacza że Wesley jest dla nas nieważny, ale nie zobaczymy go jutro albo w Kijowie. Może będzie gotowy na mecz z Romą." - rozpoczął trener. "Zarówno Milito jak i Motta mogą jutro zagrać. Nie wiem jak zagra Palermo, czy 5 obrońcami, czy systemem którym grali po kontuzji Balzarettiego czy może 4-4-2 z "diamentem" w pomocy. Jesteśmy przygotowani na wszystko. Dla mnie to jest trudne, ale tak samo im ciężko jest zrozumieć grę Interu."
O swoim najlepszym we Włoszech koledze po fachu, który jutro stanie po drugiej stronie barykady, Mourinho powiedział:"Zenga to dobry trener, myśli o grze, tak samo jak ja i lubi analizować poczynania przeciwnika. Czy mógłby być moim następcą. Takie decyzje podejmuje klub, ale fajnie by było. Jesteśmy przyjaciółmi, głównie dzięki temu że mamy wspólnych przyjaciół. Każdy kto jest przyjacielem mojego przyjaciela, jest też moim przyjacielem. To samo dotyczy wrogów. Taka jest moja filozofia. Walter jest też do mnie trochę podobny. Bywał dużo w świecie i swoją pracą udowodnił że jest dobrym fachowcem. Nie martwi się o swój wizerunek i zawsze broni swoich graczy. Pojawi się na San Siro - swoim domu. Ja w takiej sytuacji byłem bardzo zmotywowany. (śmieje się)Najważniejsze żeby jutro nie wygrał bo to odbierze mu szansę na prowadzenie Interu..."
Na zakończenie Portugalczyk wyjaśnił swój system rotacji w składzie:"Piłkarz mający wysoki poziom techniczny i fizyczny, musi być w stanie zagrać trzy mecze w przeciągu tygodnia. Inni muszą odpoczywać i trener musi to brać pod uwagę. Ja mogę tylko powiedzieć, że dla mnie najważniejszym meczem jest zawsze ten najbliższy. Każdy z nich chcę wygrać, czy to Serie A czy Liga Mistrzów. Nie da się oczywiście wygrać każdego meczu, ale taka jest moja mentalność".
Udostępnij: