Wywiad z Mourinho
Jak zawsze na dzień przed czekającym Inter meczem, Jose Mourinho odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej
Na początku trener został zapytany o Mario Balotellego:"Sprawa Balotellego nie istnieje. Został powołany i nie usiądzie na trybunach. Jedyne czym się w jego przypadku interesuję, to jego gra. Podobało mi się jak zagrał z Chievo, przez 10 minut z Milanem, z Juventusem czy Fiorentiną. Jedyne co nie spodobało mi się w ostatnim z tych spotkań to fakt, że nie zdawał sobie sprawy z tego kiedy mieliśmy problemy i nie potrafił się poświęcić. Idealny gracz, choć trudno go znaleźć, to taki który zapomina o wszystkim gdy jego zespół ma problemy. Po meczu śmiałem się nawet, że nawet gdyby stracił oko to powinien się wrócić i pomóc w obronie stałego fragmentu. Oczywiście żartowałem. Nie ma żadnej sprawy i łatwo jest to zrozumieć. Mario jest w składzie, nie będzie siedział w domu ani nie usiądzie na trybunach, co oznacza że nie ma żadnego problemu".
[hide]
W dalszej części szkoleniowiec mówił o jutrzejszym meczu:"Cagliari to klasowa przeciwnik, piłkarze i trener. Na pewno na boisku pojawią się Julio Cesar, Cordoba, Samuel i Milito. Bez Sneijdera, tracimy kreatywność, przegląd pola i ciąg na bramkę. Dejan też sobie dobrze na jego pozycji radzi, ale w spotkaniu z Palermo grał też na niej Muntari, a ostatecznie może tam wystąpić Thiago Motta. Patrząc na nasz skład łatwo można zauważyć brak Chivu i Lucio w obronie oraz Stankovica i Sneijdera w ataku. Wygląda na to, że najłatwiej byłoby zagrać trzema napastnikami. Eto'o znalazł się w składzie bo fizycznie czuje się dobrze. Nie można powiedzieć że nie grał od dłuższego czasu, bo w trakcie PNA zagrał 5 meczów w ciągu 15 dni. Potem wrócił i nie grał, ale od dwóch dni trenuje normalnie. Mogę z niego krzoystać, to dla nas bardzo ważny zawodnik. Czekają nas trzy mecze w ciągu tygodnia i każdy gracz jest teraz ważny".
Przez ostatnie dni można przeczytać i usłyszeć dużo informacji o odebraniu John'owi Terry'emu opaski kapitana reprezentacji Anglii. Zawodnik od momentu przyjścia do klubu Jose Mourinho, jest też kapitanem Chelsea:"Mogę rozmawiać tylko o tym kiedy ja mu przekazałem opaskę w klubie. Gdy przychodziłem do Chelsea, w ich klubie nie było tak nietykalnego zawodnika do tej roli jak Zanetti w Interze. Musiałem go wybrać. Z każdym porozmawiałem, odwiedziłem ich na zgrupowaniach reprezentacji i zostało mi wybrać spomiędzy dwóch: Terry i Lampard. Pierwszy został kapitanem, drugi vice i przez cały mój pobyt w tym klubie uważałem że dokonałem właściwego wyboru. Przez ostatnie lata Chelsea miała innych trenerów i musicie zapytać ich o to, czy zaszły jakieś inne okoliczności. Mogę mówić tylko o okresie gdy ja byłem trenerem".