Wywiad z Muntarim
Wywiad z nowym nabytkiem Interu, Sulleyem Muntarim
Po roku w Premiership wracasz do Serie A i w dodatku do najlepszego klubu. Jak się czujesz?
Na samym początku chciałbym podziękować Interowi za wiarę we mnie i możliwość powrotu do tej ligi. Jestem bardzo zadowolony, że mogę tu grać.
Jose Mourinho wie, jak grasz, bo grałeś przeciwko niemu w lidze angielskiej.
Tak, zmierzyłem się raz z trenowaną przez niego Chelsea. Przegraliśmy 1-0, a jego zespół zagrał bardzo dobrze. Dlatego cieszę się, że mogę z nim pracować.[hide]
Czy pobyt na wyspach pozwolił Ci dorosnąć?
Tak. Tam się gra trochę inaczej niż tutaj. Dorosłem jako piłkarz i jako człowiek.
Mourinho zapewnił nas, że teraz drużyna będzie dostawała mniej czerwonych kartek...
W czasach Udinese byłem jeszcze bardzo młody i dlatego łapałem dużo kartek. Ale nie jestem głupi, dorosłem. Wiem już, jak mam podchodzić do niektórych sytuacji. Trener nie będzie miał ze mną żadnych problemów.
Wygląda na to, że jesteś bardzo zadowolony z tego transferu. Twoje marzenie się spełniło?
Tak, chciałem grać w jakimś wielkim zespole. Gdy przyszła oferta z Interu, nie zastanawiałem się ani sekundy. Zawsze chciałem założyć na siebie koszulkę jednego z największych klubów świata. Chcę pomóc temu zespołowi w osiągnięciu postawionych celów.
Na jakiej pozycji preferujesz grać?
Jestem pomocnikiem, ale to trener decyduje, gdzie mnie ustawić. Jestem gotów robić wszystko, o co mnie poprosi. W każdym razie, trener wie, jak gram i podejmie decyzję. W Interze jest wielu dobrych pomocników i będę robił to, co jest najlepsze dla zespołu.
Jak będziesz się czuł w zespole, w którym nie zawsze będziesz miał miejsce w podstawowej jedenastce?
Jak już wcześniej powiedziałem, chciałem grać w wielkim klubie, a Inter właśnie nim jest. Wiem też, że w klubie jest wielu wspaniałych pomocników.
Jak wspominasz czas, w którym występowałeś w Udinese?
Jestem bardzo zadowolony z okresu tam spędzonego, wszyscy mi tam pomagali. Teraz jestem zawodnikiem Interu i właśnie tę drużynę noszę w swoim sercu. Nie ma dla mnie znaczenia z kim będziemy grali, w każdym meczu chcę wygrać. Nie mogę teraz oglądać się na zespoły, w których grałem i w których mam przyjaciół.
Czy Twój styl gry jest podobny do Essiena?
Jesteśmy przyjaciółmi, niemal braćmi, obaj mamy ten sam kolor skóry. To bardzo dobry zawodnik, pracował już z Mourinho, ale ja mam swoje własne cechy. Jesteśmy z Essienem nieco innymi zawodnikami. On lepiej gra prawą nogą, ja lewą... Essien jest ponadto bardzo silny, ale nie mogę stwierdzić, który z nas jest lepszy. To boisko oceni jak bardzo jestem Interowi przydatny. Chcę po prostu pomagać drużynie, nie będę się porównywał z innymi zawodnikami.
Który z zespołów będzie najtrudniejszym przeciwnikiem Interu w przyszłym sezonie?
Żaden. We Włoszech wszystkie drużyny są silne, to raczej inni powinni się nas bać. Ja się nie boję nikogo. Jestem tu, żeby wygrywać.
Po roku w Premiership wracasz do Serie A i w dodatku do najlepszego klubu. Jak się czujesz?
Na samym początku chciałbym podziękować Interowi za wiarę we mnie i możliwość powrotu do tej ligi. Jestem bardzo zadowolony, że mogę tu grać.
Jose Mourinho wie, jak grasz, bo grałeś przeciwko niemu w lidze angielskiej.
Tak, zmierzyłem się raz z trenowaną przez niego Chelsea. Przegraliśmy 1-0, a jego zespół zagrał bardzo dobrze. Dlatego cieszę się, że mogę z nim pracować.[hide]
Czy pobyt na wyspach pozwolił Ci dorosnąć?
Tak. Tam się gra trochę inaczej niż tutaj. Dorosłem jako piłkarz i jako człowiek.
Mourinho zapewnił nas, że teraz drużyna będzie dostawała mniej czerwonych kartek...
W czasach Udinese byłem jeszcze bardzo młody i dlatego łapałem dużo kartek. Ale nie jestem głupi, dorosłem. Wiem już, jak mam podchodzić do niektórych sytuacji. Trener nie będzie miał ze mną żadnych problemów.
Wygląda na to, że jesteś bardzo zadowolony z tego transferu. Twoje marzenie się spełniło?
Tak, chciałem grać w jakimś wielkim zespole. Gdy przyszła oferta z Interu, nie zastanawiałem się ani sekundy. Zawsze chciałem założyć na siebie koszulkę jednego z największych klubów świata. Chcę pomóc temu zespołowi w osiągnięciu postawionych celów.
Na jakiej pozycji preferujesz grać?
Jestem pomocnikiem, ale to trener decyduje, gdzie mnie ustawić. Jestem gotów robić wszystko, o co mnie poprosi. W każdym razie, trener wie, jak gram i podejmie decyzję. W Interze jest wielu dobrych pomocników i będę robił to, co jest najlepsze dla zespołu.
Jak będziesz się czuł w zespole, w którym nie zawsze będziesz miał miejsce w podstawowej jedenastce?
Jak już wcześniej powiedziałem, chciałem grać w wielkim klubie, a Inter właśnie nim jest. Wiem też, że w klubie jest wielu wspaniałych pomocników.
Jak wspominasz czas, w którym występowałeś w Udinese?
Jestem bardzo zadowolony z okresu tam spędzonego, wszyscy mi tam pomagali. Teraz jestem zawodnikiem Interu i właśnie tę drużynę noszę w swoim sercu. Nie ma dla mnie znaczenia z kim będziemy grali, w każdym meczu chcę wygrać. Nie mogę teraz oglądać się na zespoły, w których grałem i w których mam przyjaciół.
Czy Twój styl gry jest podobny do Essiena?
Jesteśmy przyjaciółmi, niemal braćmi, obaj mamy ten sam kolor skóry. To bardzo dobry zawodnik, pracował już z Mourinho, ale ja mam swoje własne cechy. Jesteśmy z Essienem nieco innymi zawodnikami. On lepiej gra prawą nogą, ja lewą... Essien jest ponadto bardzo silny, ale nie mogę stwierdzić, który z nas jest lepszy. To boisko oceni jak bardzo jestem Interowi przydatny. Chcę po prostu pomagać drużynie, nie będę się porównywał z innymi zawodnikami.
Który z zespołów będzie najtrudniejszym przeciwnikiem Interu w przyszłym sezonie?
Żaden. We Włoszech wszystkie drużyny są silne, to raczej inni powinni się nas bać. Ja się nie boję nikogo. Jestem tu, żeby wygrywać.
Udostępnij: