Wywiad z Solarim
Wywiad z Santiago Solarim z okazji stulecia Interu
Co sądzisz o tym co w ostatnich dniach wydarzyło się we włoskiej piłce?
W niedzielę czułem smutek. Każdy kto kocha sport wie, że te demonstracje nie były dla piłki dobre. Jako piłkarze musimy myśleć co możemy zrobić żeby to zmienić. Ja jedyne co mogę zrobić na boisku i poza nim to pokazać fair-play, niech inni robią resztę. Trzeba wyeliminować przemoc ze sportu, piłka powinna bawić[hide]
Czy ta sytuacja jest odbiciem ogólnych nastrojów we włoskim społeczeństwie?
Piłka nie może rozwiązywać problemów społecznych. W takich momentach wszystko przybija. Nie chodzi mi tylko o śmierć w świecie sportu, otwierasz gazetę, czytasz o wszystkich strasznych rzeczach i musisz żyć nadal. Tracisz sens życia.
Oriana Falacci powiedziała, że w życiu każdego człowieka nadchodzi moment gdy ma moralne prawo zacząć mówić co myśli...
Nie czytałem jej wypowiedzi, ale wychodzi na to, że to bardzo odważna kobieta. Niezależnie od tego czy się z nią zgadzam czy nie, powinno się robić to co się czuje
Dużo czytasz. Myślałeś kiedyś o napisaniu książki?
Napisanie książki to wielka sprawa, nie wiem czy byłbym w stanie. To normalne że po przeczytaniu książki każdy idealizuje. Gdy czyta się wielkich autorów myśli się, że samemu by się tak nie potrafiło, więc po co w ogóle zaczynać? Nigdy nie myślałem o napisaniu autobiografii. Myślę że nie mam odpowiedniej osobowości. Trzeba być próżnym i wiedzieć, że inni będą chcieli to przeczytać
Falacci napisała "List do nienarodzonego dziecka". Smutny tytuł, czyż nie?
Tak, to prawda
Ale co ominęło to "nienarodzone dziecko"?
Życie jest piękne. Warto jest się narodzić i cieszyć się każdą minutą. To co zdarzyło się kilka dni temu pokazuje, że są na świecie ludzie żyjący inaczej niż my, ale musimy im pokazać, że w życiu są jeszcze inne sprawy. Przemoc nie jest rozwiązaniem
Co powiedziałbyś tym płaczącym dzieciom, które uczestniczyły w zamieszkach na stadionie w Bergamo?
Dzieci muszą myśleć tylko o grze i czerpaniu z niej radości. Nie byłoby tych wydarzeń gdyby uczono tego od dziecka
Jesteś ojcem...
To niesamowite doświadczenie, najlepsze z dotychczasowych. Robię normalne rzeczy, które wykonuje każdy ojciec, myślę że mój syn to najwspanialsza istota na Świecie
Czy Twoja siostra modelka jest jeszcze sławniejsza niż Ty?
Jest sławna w Argentynie bo tam pracuje. Jestem bardzo dumny że moja siostra spełnia się na drodze którą wybrała. Czy jestem zazdrosny? Trochę, tak jak każdy brat o siostrę
Powiedz nam trochę o Twoim pochodzeniu
Urodziłem się w Rosario, drugim największym mieście Argentyny. Leży na północ od Buenos Aires. To wspaniałe miasto, z rzeką Parana i z tradycjami futbolowymi. W dzieciństwie wiele podróżowałem z powodu pracy mojego ojca, żyłem w Kolumbii, Hiszpanii, Meksyku i wielu miastach Argentyny. Trzeba cieszyć się podróżami i życ w każdym dniu tak jakby to był ostatni
To właśnie robisz?
Staram się. Nie jest łatwo, ale po każdym porannym przebudzeniu staram się tak żyć
Dlaczego nie masz agenta?
Pomagano mi za każdym razem gdy zmieniałem klub, ale własnego agenta nie miałem nigdy. Zawsze przynosiło mi to szczęście i było tak ostatnio bo trafiłem do wspaniałej drużyny
To dlatego Twoje transfery, najpierw z River do Atletico, a później z Realu do Interu były takie problematyczne?
Transfer z River był bardzo trudny, były duże problemy, jeden dotyczył reprezentacji Argentyny. Ten z Realu był normalniejszy. Były pewne problemy, ale to dlatego, że o tym transferze mówiło się od dawna i myślę że było to spowodowane bardziej osobą Ronaldo, a nie mną. Wygrałem Ligę Mistrzów grając cały sezon w pierwszym składzie, grałem ze wspaniałymi graczami, a po starcie nowego sezonu znalazłem się w trudnej sytuacji, która nie miała ze mną nic wspólnego. Ale robiłem co do mnie należy i chciałem do końca wypełnić mój kontrakt
Czy ten Inter można porównać do tamtego Realu?
Nie. Nie chcemy się z nikim porównywać. Real, ze wszystkimi tymi ofensywnymi graczami, był niewyobrażalny. Trudno byłoby powtórzyć takie osiągnięcia
Czy Inter może w tym sezonie wygrać Ligę Mistrzów?
To jest jeden z naszych celów. Nie marzenie, a cel. Co roku bardziej się do niej przykładamy. Być może nie powtórzymy stylu Realu czy innych drużyn, ale postaramy się wygrać jak Scudetto. Tamten wieczór w Sienie był dla mnie i dla moich kolegów czymś wspaniałym, był taki dla klubu, który czekał na ten sukces od wielu lat
Twój kontrakt kończy się w czerwcu. Były już jakieś rozmowy w sprawie przedłużenia?
Nadchodzące miesiące będą kluczowe w kontekście mojej dalszej kariery, ale cały czas będę tak samo skoncentrowany. Chcę w tym sezonie coś wygrać. Chcę Scudetto, Ligę Mistrzów no i być może Puchar Włoch. Jeżeli to się uda, wszyscy będziemy zadowoleni. Nie ma znaczeniu czy później będę grał tu czy gdzie indziej
Zawsze z pokorą akceptujesz decyzje trenera. Czy tacy są wszyscy Argentyńczycy?
Wierzę i jestem dumny z tej drużyny. Nasza siła nie leży tylko w naszych umiejętnościach; ta drużyna osiągnęła taki poziom, że wszyscy gracze mają takie same umiejętności, wszyscy z niecierpliwością czekają na swoją szansę i są gotowi się poświęcić. To najważniejsze
W Serie A zagrałeś zaledwie przez 5 minut, w Lidze Mistrzów we wszystkich meczach. Możesz wyjaśnić różnicę?
Kocham grać w Lidze Mistrzów. Zagrałem w tych rozgrywkach wiele razy i jestem z tego dumny. Chciałbym grać więcej w lidze, nie spotkałem jeszcze piłkarza który chciałby grać mniej
Czy Adriano rozmawia z Tobą o swojej sytuacji?
Tak jak wszyscy koledzy, wierzymy w Adriano. Chcę dla niego jak najlepiej. Myślę że spoczywa na nim zbyt wiele oczu, ale nie zmienię tego. To bardziej Wasza sprawa, my nie mamy nic do tego
Pamiętasz reklamę telewizyjną w której pokazywano Twoje pudło przeciwko Rangersom?
Bardzo mnie to śmieszy. (śmieje się)Jest program w którym pokazują największe pudła piłkarzy, dziwnie jest widzieć co tydzień ten urywek na stadionie...Zastanawiam się dlaczego nikt jeszcze nie wyjął wtyczki...Myślę że mój gol piętą w Pucharze Włoch nie był powodem zdjęcia tej reklamy, ale w futbolu potrzeba nieco ironii
Kiedy ponownie odkryjemy Santiago Solariego?
(śmieje się)Ah...musicie to robić? Myślę że nikt nie musi mnie na nowo odkrywać. Myślę że jestam taki jak zawsze
Co sądzisz o tym co w ostatnich dniach wydarzyło się we włoskiej piłce?
W niedzielę czułem smutek. Każdy kto kocha sport wie, że te demonstracje nie były dla piłki dobre. Jako piłkarze musimy myśleć co możemy zrobić żeby to zmienić. Ja jedyne co mogę zrobić na boisku i poza nim to pokazać fair-play, niech inni robią resztę. Trzeba wyeliminować przemoc ze sportu, piłka powinna bawić[hide]
Czy ta sytuacja jest odbiciem ogólnych nastrojów we włoskim społeczeństwie?
Piłka nie może rozwiązywać problemów społecznych. W takich momentach wszystko przybija. Nie chodzi mi tylko o śmierć w świecie sportu, otwierasz gazetę, czytasz o wszystkich strasznych rzeczach i musisz żyć nadal. Tracisz sens życia.
Oriana Falacci powiedziała, że w życiu każdego człowieka nadchodzi moment gdy ma moralne prawo zacząć mówić co myśli...
Nie czytałem jej wypowiedzi, ale wychodzi na to, że to bardzo odważna kobieta. Niezależnie od tego czy się z nią zgadzam czy nie, powinno się robić to co się czuje
Dużo czytasz. Myślałeś kiedyś o napisaniu książki?
Napisanie książki to wielka sprawa, nie wiem czy byłbym w stanie. To normalne że po przeczytaniu książki każdy idealizuje. Gdy czyta się wielkich autorów myśli się, że samemu by się tak nie potrafiło, więc po co w ogóle zaczynać? Nigdy nie myślałem o napisaniu autobiografii. Myślę że nie mam odpowiedniej osobowości. Trzeba być próżnym i wiedzieć, że inni będą chcieli to przeczytać
Falacci napisała "List do nienarodzonego dziecka". Smutny tytuł, czyż nie?
Tak, to prawda
Ale co ominęło to "nienarodzone dziecko"?
Życie jest piękne. Warto jest się narodzić i cieszyć się każdą minutą. To co zdarzyło się kilka dni temu pokazuje, że są na świecie ludzie żyjący inaczej niż my, ale musimy im pokazać, że w życiu są jeszcze inne sprawy. Przemoc nie jest rozwiązaniem
Co powiedziałbyś tym płaczącym dzieciom, które uczestniczyły w zamieszkach na stadionie w Bergamo?
Dzieci muszą myśleć tylko o grze i czerpaniu z niej radości. Nie byłoby tych wydarzeń gdyby uczono tego od dziecka
Jesteś ojcem...
To niesamowite doświadczenie, najlepsze z dotychczasowych. Robię normalne rzeczy, które wykonuje każdy ojciec, myślę że mój syn to najwspanialsza istota na Świecie
Czy Twoja siostra modelka jest jeszcze sławniejsza niż Ty?
Jest sławna w Argentynie bo tam pracuje. Jestem bardzo dumny że moja siostra spełnia się na drodze którą wybrała. Czy jestem zazdrosny? Trochę, tak jak każdy brat o siostrę
Powiedz nam trochę o Twoim pochodzeniu
Urodziłem się w Rosario, drugim największym mieście Argentyny. Leży na północ od Buenos Aires. To wspaniałe miasto, z rzeką Parana i z tradycjami futbolowymi. W dzieciństwie wiele podróżowałem z powodu pracy mojego ojca, żyłem w Kolumbii, Hiszpanii, Meksyku i wielu miastach Argentyny. Trzeba cieszyć się podróżami i życ w każdym dniu tak jakby to był ostatni
To właśnie robisz?
Staram się. Nie jest łatwo, ale po każdym porannym przebudzeniu staram się tak żyć
Dlaczego nie masz agenta?
Pomagano mi za każdym razem gdy zmieniałem klub, ale własnego agenta nie miałem nigdy. Zawsze przynosiło mi to szczęście i było tak ostatnio bo trafiłem do wspaniałej drużyny
To dlatego Twoje transfery, najpierw z River do Atletico, a później z Realu do Interu były takie problematyczne?
Transfer z River był bardzo trudny, były duże problemy, jeden dotyczył reprezentacji Argentyny. Ten z Realu był normalniejszy. Były pewne problemy, ale to dlatego, że o tym transferze mówiło się od dawna i myślę że było to spowodowane bardziej osobą Ronaldo, a nie mną. Wygrałem Ligę Mistrzów grając cały sezon w pierwszym składzie, grałem ze wspaniałymi graczami, a po starcie nowego sezonu znalazłem się w trudnej sytuacji, która nie miała ze mną nic wspólnego. Ale robiłem co do mnie należy i chciałem do końca wypełnić mój kontrakt
Czy ten Inter można porównać do tamtego Realu?
Nie. Nie chcemy się z nikim porównywać. Real, ze wszystkimi tymi ofensywnymi graczami, był niewyobrażalny. Trudno byłoby powtórzyć takie osiągnięcia
Czy Inter może w tym sezonie wygrać Ligę Mistrzów?
To jest jeden z naszych celów. Nie marzenie, a cel. Co roku bardziej się do niej przykładamy. Być może nie powtórzymy stylu Realu czy innych drużyn, ale postaramy się wygrać jak Scudetto. Tamten wieczór w Sienie był dla mnie i dla moich kolegów czymś wspaniałym, był taki dla klubu, który czekał na ten sukces od wielu lat
Twój kontrakt kończy się w czerwcu. Były już jakieś rozmowy w sprawie przedłużenia?
Nadchodzące miesiące będą kluczowe w kontekście mojej dalszej kariery, ale cały czas będę tak samo skoncentrowany. Chcę w tym sezonie coś wygrać. Chcę Scudetto, Ligę Mistrzów no i być może Puchar Włoch. Jeżeli to się uda, wszyscy będziemy zadowoleni. Nie ma znaczeniu czy później będę grał tu czy gdzie indziej
Zawsze z pokorą akceptujesz decyzje trenera. Czy tacy są wszyscy Argentyńczycy?
Wierzę i jestem dumny z tej drużyny. Nasza siła nie leży tylko w naszych umiejętnościach; ta drużyna osiągnęła taki poziom, że wszyscy gracze mają takie same umiejętności, wszyscy z niecierpliwością czekają na swoją szansę i są gotowi się poświęcić. To najważniejsze
W Serie A zagrałeś zaledwie przez 5 minut, w Lidze Mistrzów we wszystkich meczach. Możesz wyjaśnić różnicę?
Kocham grać w Lidze Mistrzów. Zagrałem w tych rozgrywkach wiele razy i jestem z tego dumny. Chciałbym grać więcej w lidze, nie spotkałem jeszcze piłkarza który chciałby grać mniej
Czy Adriano rozmawia z Tobą o swojej sytuacji?
Tak jak wszyscy koledzy, wierzymy w Adriano. Chcę dla niego jak najlepiej. Myślę że spoczywa na nim zbyt wiele oczu, ale nie zmienię tego. To bardziej Wasza sprawa, my nie mamy nic do tego
Pamiętasz reklamę telewizyjną w której pokazywano Twoje pudło przeciwko Rangersom?
Bardzo mnie to śmieszy. (śmieje się)Jest program w którym pokazują największe pudła piłkarzy, dziwnie jest widzieć co tydzień ten urywek na stadionie...Zastanawiam się dlaczego nikt jeszcze nie wyjął wtyczki...Myślę że mój gol piętą w Pucharze Włoch nie był powodem zdjęcia tej reklamy, ale w futbolu potrzeba nieco ironii
Kiedy ponownie odkryjemy Santiago Solariego?
(śmieje się)Ah...musicie to robić? Myślę że nikt nie musi mnie na nowo odkrywać. Myślę że jestam taki jak zawsze
Udostępnij: