Zawodnicy po meczu
Zawodnicy Inter Mediolan wypowiedzieli się na temat wczorajszego spotkanie z Chievo, zakończonego zwycięstwem Nerazzurrich 2:0.
Cambiasso: Chcieliśmy się zrehabilitować. Duma zawodnika jest podrażniona, kiedy przegrywa. Dziś, poza nową formacją, ujrzeliśmy kompletny zespół. Solidny, z głodem zwycięstwa. Fiorentina? To świetna drużyna, znajdująca się w szczytowej formie, mają trenera z jasnymi pomysłami.
[hide]
Pereira: Strzeliłem bramkę w trudnym meczu. Dedykuję ją mojej rodzinie i całej drużynie. Moi nowi koledzy od samego początku pomogli mi się zaaklimatyzować i dzięki nim jestem teraz w pełni zintegrowany z drużyną.
Handanovic: To nasza praca - interweniować i nie pozwolić żadnej piłce wpaść do bramki. Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa, które daje nam 3 pkt i podnosi morale przed niedzielny meczem przeciwko Fiorentinie. Niekonsekwentny początek? Zawsze chcemy wygrać, ale nie ma łatwych spotkań i nic nie jest z góry przesądzone. Niestety dobrze idzie nam na wyjazdach, a źle na Meazza. Musimy się upewnić, że mecze takie jak dziś, będziemy grać też przed własną publicznością.
Zanetti: Zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale mecz był trudny. Bentegodi zawsze jest miejscem, gdzie zawsze mamy problemy. Gramy w nowej formacji, musimy poprawić kilka rzeczy, ale wszystko zapowiada się dobrze. Jest jeszcze sporo do zrobienia, ale po zwycięstwie do wszystkiego podchodzisz spokojniej. Musimy być bardziej regularni i przenieść to na spotkania u siebie. Wielkie zespoły wiedzą jak odpowiedzieć, kiedy dzieje się źle i to jest właśnie to, co sobie przyrzekliśmy - musimy odpowiedzieć. Wykonaliśmy to zadanie dobrze. Teraz przygotowujemy się już na niedzielę, bo chcemy odnieść pierwsze zwycięstwo u siebie. Zagramy z drużyną, która spisuje się dobrze, ale my też chcemy spisać się dobrze.
Mudingayi: To było ważne zwycięstwo na naszej drodze. Jestem szczęśliwy, że wróciłem na boisko i mogłem pomóc kolegom z zespołu. Jeśli dostaję szansę, daję z siebie wszystko. Jak dotąd gramy dobrze na wyjazdach, ale musimy zacząć grać tak samo u siebie.
Cassano: Zespół dał mi swobodę. To świetna grupa i czuję się tu wspaniale. To był mój mecz numer 300 w Serie A, jestem najlepszym strzelcem zespołu a to znaczy, że moi koledzy dali mi wszystko, a nawet więcej i ja odpłacam się tym samym. Czy podziękowałem Stramaccioniemu, że mnie tu sprowadził? Oczywiście, to był jego pomysł. Muszę podziękować jemu i prezydentowi Morattiemu i wszystkim, którzy chcieli mnie tu w tej trudnej dla drużyny sytuacji. Teraz pomyślimy o strzeleniu kilku goli u siebie. Zawsze mamy szanse, jednak nie umiemy ich wykorzystać. Nie jest to łatwe, bo wszyscy przyjeżdżają na San Siro, żeby się bronić. W niedzielę zagramy świetny mecz.