Inzaghi: Jesteśmy rozgoryczeni, straciliśmy bramkę podarowaną przez VAR
Simone Inzaghi był wściekły po przegranym meczu z Juventusem 0:1. Włoski szkoleniowec mocno skrytykował pracę arbitrów w dzisiejszym meczu.
- Czuć gorycz po tej porażce, która przyszła w taki sposób. Po meczu w Monzy nie chcieliśmy więcej rozmawiać z powodu czegoś bardzo poważnego co się wydarzyło, ale dziś wieczorem stało się coś równie poważnego. Straciliśmy bramkę, którą podarował VAR. To jest niedopuszczalne, że mówią o braku ujęć. To kolejny brak szacunku, jesteśmy rozgoryczeni. Prosimy o szacunek, a rozmowa o meczu jest dla mnie trudna.
- 100% ręka? Nawet nie ma co o tym mówić. Mówili, że nie ma zdjęć, a ja widziałem rękę na 20 różnych zdjęciach.
- Tyle meczów graliśmy przeciwko Juve, wiedzieliśmy, że kontrataki to ich cecha charakterystyczna. Wiedzieliśmy z boiska co się stało, ale chłopcy pozostali w grze, popełniając kilka błędów. Mecz jest zepsuty przez to co się stało, cofa nas o krok w tył i spowalnia nasz postęp w Lidze Mistrzów.
- Zmiana ustawienia w końcówce? Robiłem tak już w ostatnich meczach. Musieliśmy gonić wynik, więc zdjąłem obrońcę. Próbujemy różnych rozwiązań, ale nadal ustawienie opiera się na 3-5-2. Stworzyliśmy niezłe sytuacje, ale brakowało wykończenia.
- Różnica między Interem w lidze, a Interem w pucharach? Trafne spostrzeżenie. Muszę powiedzieć, że tego wieczoru, w przeciwieństwie do innych momentów i innych meczów, nie było żadnych niedociągnięć. Gol uwarunkował ten mecz. Drużyna popełniała błędy techniczne, ale podejście było takie jak w meczu Ligi Mistrzów i za to nie mam nic do zarzucenia chłopakom.