Konferencja prasowa Mazzarriego
Siedem punktów w trzech spotkaniach. Inter chce kontynuować pozytywny początek sezonu i jest gotowy na wyjazdowe spotkanie z Sassuolo, które odbędzie się w regionie Emilia. Z opóźnieniem przedstawiamy przetłumaczony zapis konferencji prasowej Waltera Mazzarriego, jakiej udzielił w przeddzień spotkania z beniaminkiem Serie A.
Jak utrzymujesz wysoką koncentrację po remisie z Juventusem?
- Wcześniejsze doświadczenia nauczył mnie, aby zrobić to tak, jak my w tym tygodniu. Rozpoczynając treningi we wtorek zapomnieliśmy o Juventusie i skupiliśmy się na Sassuolo. Ostrzegłem wszystkich, że to zespół, który w swoich trzech spotkaniach grał bardzo zoorganizowanie i był mocno zmotywowany. Tworzyło to problemy dla ich przeciwników. Jeśli jednak uda nam się utrzymać wytrzymałość i koncentrację, będziemy mogli spisać się dobrze. Wiemy, że w lidze włoskiej wszystkie zespoły są silne. Jesteśmy świadomi trudności, jakie możemy napotkać. Jestem ciekaw, jak się spiszemy.
Myślę, że rozmawiałeś już z prezydentem. Jak zespół czuje się w obliczu zmiany władzy? Jak ty to postrzegasz?
- Jak już wcześniej wspominałem - nie widzę w tym nic dziwnego. Pracuję na boisku, ponieważ to należy do moich obowiązków. Prezydent poprosił nas, aby dowiedzieć się jak wygrać takie spotkania, ponieważ ostatnio spotkania z beniaminkami przynosiły straty punktów.
Jak wygląda forma Milito?
- Wygląda na dużo bardziej zrelaksowanego, jeśli chodzi o jego szybkość to też wygląda wiele lepiej. On potrzebuje czasu na grę i nie możemy na niego naciskać.
Czy jesteś pod wrażeniem Napoli?
- Myślę tylko o Interze.
Rozmawiałeś z Morattim o ciągłości projektu?
- Oczywiście robi dla Interu wszystko, co uważa za najlepsze. Patrząc na herb klubu musisz się pocić i mierzyć wysoko grając w tej koszulce.
Jeśli spotkanie z Sassuolo przebiegnie po waszej myśli, będzie to postęp względem ostatnich lat i spotkań z Novarą i Sieną.
- Mówię tylko o tym, co dzieje się pod moim kierownictwem. W tej lidze wszystkie mecze są trudne. Musisz spisać się lepiej niż inni, mamy wszystko do stracenia i w ten sposób można zobaczyć postępy w zakresie jakości.
Czy istnieje możliwość, że przybycie Thohira przyniesie entuzjazm?
- Jeśli przezydent podjął pewną decyzję, to z pewnością uczynił ją biorąc pod uwagę miłość do klubu, musimy to zaakceptować, ponieważ widocznie była to konieczna zmiana. Może to przynieść nowe siły, a piłka nożna się zmienia.
Czy są jakieś podobieństwa między Twoim Interem i Juventusem Conte na początku?
- Nigdy sytuacja nie jest taka sama, tylko pozycja wyjściowa. Istnieją różnice w inwestycji, czasie, sytuacji i ludziach. Wszystko jest inne. Tylko pozycja wyjściowa jest taka sama. Patrząc na moją drużynę widzę waleczny zespół z duszą. Musimy w pełni wykorzystać nasz potencjał, oprócz tego, co może zrobić Juventus, starałem się przekazać drużynie mój styl gry. Tylko pragnienie bycia zwycięzcą i nie poddawania się upodabnia nas do nich.
Jak dostałeś pochwały po meczu z Juve? Czy było to sprawiedliwe?
- W tym biznesie twoja kariera zależy od wyników. Skłamałbym, jeśli powidziałbym, że nie uczyniło mnie to szczęśliwym. Daję z siebie wszystko, aby dać satysfakcję fanom, prezydentowi i klubowi. Kiedy idzie dobrze i jest to prawda, nie wstydzę się powiedzieć, że zasługuję na uznanie. Ale jesteśmy dopierwo w trzeciej rundzie, następny mecz powie nam, czy mamy rozpocząć podróż.
Sassuolo gra taktyką trzech napastników, może to powodować problem dla Twoich trzech obrońców?
- Nie rozumiem taktycznych dyskusji przed meczem, ale to normalne, że mogę jakoś temu przeciwdziałać, np. wystawić inną defensywę.
Jak wygląda sytuacja Samuela?
- Samuel czuje się dobrze, znajduje się już w kadrze. Kilka miesięcy przerwy, które musiał przebyć powodują, że potrzebuje najpierw trochę gry. Na przykład Mudingayi grał z Primaverą. To są gry, które muszą przynosić trzy punkty i staram się zmieniać jak najmniej, bo zespół spełnia moje założenia. Mamy sześciu obrońców w składzie i muszę w oparciu o to, co myślę o przeciwnej drużynie wybrać odpowiednich. Wszyscy nie mogą grać od początku.
Czy Alvarez może grać z Kovaciciem?
- Razem na boisku - nie. Gra ten, który robi to lepiej, a wtedy może grać dobrze nawet środkowego napastnika.
Czy zgadzasz się z decyzją o zamknięciu Curva Nord?
- Z tego co widziałem, nie było aż tak źle. Ale wolę nie wchodzić w takie dyskusje, ponieważ nie wiem, co się naprawdę stało.
Jaką osobą jest Thohir?
- Nie znam go osobiście, czytałem o nim tylko w gazetach. Mam inne rzeczy do przemyślenia w tej chwili. Reszta jest dla mnie mało interesująca.
Fani i prasa dużo rozmawiali ostatnio z zespołem Interu. Czy drużyna jest rozproszona?
- Skupiamy się na pracy na boisku. Każdy tytuł może być wygrany przez Inter, który zaczął odzyskiwać szacunek po tych trzech meczach. Musimy skupiać się na boisku. Mamy płacone regularne wypłaty, zatem ja, mój personel i moi zawodnicy muszą pracować.
Czy coś zmienisz, aby przygotować zespół do trzech meczów w ciągu ośmiu dni?
- To jest jakiś nonsens, myślenie o wszystkich meczach. Najlepiej skupiać się na najbliższym, a dopiero w oparciu o niego myśleć o następnym. Patrząc z takiej perspektywy możesz ocenić tych, którzy grali, nie grali, jakie osiągnięcia udało się zdobyć.