Konferencja przedmeczowa Spalla
Po emocjach związanych z wczorajszym losowaniem fazy grupowej rozgrywek Ligi Mistrzów, pora powrócić do ligowej rzeczywistości, w której Inter Mediolan ma sporo do udowodnienia i nadrobienia. Nerazzurri po dwóch kolejkach Serie A posiadają na swoim koncie zaledwie 1 punkt i muszą jak najszybciej zacząć zwyciężać. Najbliższa okazja ku temu pojawia się już jutro na Stadio Renato Dall'Ara, gdzie Inter podejmie Bolonię. Swoje spostrzeżenia przed tym meczem na konferencji prasowej opisał trener Interu Luciano Spalletti.
- Kiedy mówimy o przeciwnikach, zawsze są takie same kwestie na których wszystko się opiera. Oni mają wolę spisania się dobrze przeciwko Interowi, ponieważ nie mieli dobrego początku w lidze, pomimo grania meczu u siebie. Wyszukaliśmy wszelkie przeciwności wynikające z każdego meczu w tej lidze. Musimy jednak stawić temu czoła znajdując coś odpowiedniego w naszej własnej osobowości. Wiedzieliśmy o napiętym kalendarzu i dlatego właśnie skonstruowaliśmy odpowiednio szeroką kadrę. Z pewnością nadejdą momenty, w których zrozumiemy, że dokonane wybory przyniosły oczekiwane rezultaty. Nasza grupa w Lidze Mistrzów jest fascynująca, kwestię losowania z czwartego koszyka zawdzięczamy ostatniej dekadzie, ale w poprzednim sezonie złożyliśmy odpowiednią ofiarę by być w tym miejscu. Fundamentalne jest, że w jednej z tych losowanych piłeczek była nareszcie nazwa Interu. Entuzjazm, chęć i wspomnienia pomogą nam wspiąć się na poziom, który będziemy musieli zaprezentować w tych konfrontacjach. Dzięki tym meczom rozwiniemy się, musimy to zrobić ponieważ w tym turnieju są silne zespoły przyzwyczajone do takiej rywalizacji. Spośród czterech drużyn w naszej grupie są trzy, które wygrały w swej historii Triplettę. Jedynie Tottenham tego nie osiągnął. Stajemy w obliczu wyzwania rzuconego przez najlepsze i musimy chłonąć ich najlepsze cechy.
Czy wylosowana grupa w Lidze Mistrzów to wyrok?
- Zapłaciliśmy rachunek za bycie losowanym z czwartego koszyka, ale rok temu bylibyśmy zadowoleni z bycia w tym miejscu i teraz niezbędnym jest abyśmy stawili czoła temu wyzwaniu. Grupa z pewnością jest trudna, jest pewna zaleta, że żadna z drużyn nie jest uważana za dostarczyciela punktów, tak więc nie doświadczymy ucieczki punktowej. Musimy trzymać się poziomu narzuconego przez resztę, a nawet przegonić go.
De Vrij powiedział, że jego słowa w szatni będą bardzo ważne. Co im powiedział?
- Istnieją różne metody dobrego trenowania, poprawiamy obecnie naszą konstrukcję gry pod presją przeciwnika, pressing, należyty ruch piłki i będziemy próbować zastosować to na boisku. Jeśli chodzi o grę widziałem kilka niedoskonałości, które z pozoru są drobne, ale mogą później wywrzeć fundamentalny wpływ na wynik meczu, przypominam o tym nieustannie drużynie. Pewne kwestie muszą być wprowadzone natychmiast, ale to kwestia piętnastominutowej rozmowy, jak ma to miejsce zwykle. Każdy jest odpowiedzialny za powierzoną mu rolę i oczekuję odpowiedzialności za te stanowiska.
Wyjaśniłeś problemy tych pierwszych, dwóch kolejek?
- W pewnym sensie mogliśmy się tego spodziewać: sporo nowych nazwisk, długi Mundial dla niektórych i wiedzieliśmy, że to może sprawić pewne komplikacje. Musimy iść dalej dając piłkarzom właściwy impuls do głowy. To wkrótce przyniesie korzyści, a my będziemy mogli wykorzystać w pełni nasz cały potencjał.
Jutro wraca Nainggolan.
- Jeśli jesteś silnym zespołem, to nie możesz polegać na jednym zawodniku. Dlatego interesuje mnie, aby wszyscy zawodnicy byli zawsze w pełni sił. On oczywiście posiada jakość, której nam brakowało w poprzednim sezonie, ma agresję i szybkość w podejmowaniu decyzji, która niewątpliwie przyda się przy budowaniu akcji. Ta drużyna musi być jednak silna nawet wtedy, kiedy brakuje jakiegoś ważnego zawodnika.
Jesteś obecnie drugim po Ancelottim z największą liczbą meczów jako trener w Serie A. Co musi posiadać drużyna, aby dokonała wzrostu jakości?
- Trzeba stawić czoła emocjom i obawom, chcieć być mistrzem w tej dziedzinie. Posiadać kasetę w której zgromadzisz wszelkie przeżywane emocje i doświadczenie, które pozwolą najlepiej ocenić Twój stan posiadania. Czasami pokazujesz dobre rzeczy, takie jak pierwsza połowa z Torino, czasem gorsze takie jak ta druga. Potem pojawia się jakiś meczowy epizod w korzyści, albo przeciw, który dodatkowo potęguje cierpienie. Jestem przekonany, że zespół rozwinął się w końcówce poprzedniego sezonu i dzięki kwalifikacji do Ligi Mistrzów uzyskaliśmy pewne walory pomimo, że rezultaty początku sezonu ligowego nie są tym, czego oczekiwaliśmy.
W poprzednim sezonie Inter najlepiej spisywał się w meczach z najsilniejszymi rywalami. Czy to może być korzyścią w rozgrywkach Ligi Mistrzów przeciwko najlepszym przeciwnikom?
- Zgadzam się. Nawet jeśli ktoś jest teoretycznie silniejszy od nas, nie powinno nam to zakłócić odpowiedniego zarządzania grą w różnych fazach meczu.
Po remisie z Torino pojawiły się pierwsze słowa krytyki pod Twoim adresem. Które są słuszne, a które nie?
- Nie patrzymy na krytykę, ani nie analizujemy jej. Cały dostępny czas wykorzystujemy na budowanie przyszłości. Pozwólmy swobodnie przepływać głosom. Potrzebna jest jakość dla każdego, kto wykonuje tę pracę. Was jest wielu, jesteście odważni i uważni w znajdowaniu wszelkich trudności i opisywaniu kwestii w których jesteśmy dobrzy czy źli. To tak jak z jazdą na rowerze, musisz zrobić to sam po raz pierwszy, nie gubiąc się w słowach krytyki.
Jak bardzo kłopotliwa jest niezdolność tego zespołu do odpowiedniej reakcji na pierwsze, negatywne wydarzenia w meczu?
- To nie tak, w ogóle mi to nie przeszkadza. Wiemy jak reagować, widzieliśmy to w zeszłym sezonie, kiedy liczyło się ostatnie pół godziny meczu w Rzymie, gdzie wszyscy mieli jednakowe pragnienie zdobycia tego gola. Te przekonanie, że można tego dokonać pomimo wszystkich trudności. Przywieźliśmy do domu wynik i zarazem cel całego sezonu. To, że ktoś obniża poziom naszego rozwoju, zwłaszcza teraz kiedy jest Liga Mistrzów musi się zmniejszyć, pracujmy nad tym.
Dlaczego Karamoh nie jest powołany na jutrzejszy mecz?
- Musimy poczekać, są pewne okoliczności warunkujące, że niebawem zagra w innym zespole. Teraz oceniliśmy z klubem wszelkie aspekty i rozważamy możliwość wypożyczenia zawodnika.