Ranieri: To będzie dla nas wyzwanie
Claudio Ranieri wziął udział w konferencji zorganizowanej przed meczem jego Romy z drużyną Interu, który odbędzie się w najbliższą Sobotę o godzinie 20:30 na stadionie Giuseppe Meazza. Oto co na temat tego meczu i swojej drużyny miał do powiedzenia były trener Nerazzurrich:
- Bycie fanem i jednoczesne trenowanie Twojej ulubionej drużyny sprawia, że jesteś dumny, mimo wielu ograniczeń.
- Jestem usatysfakcjonowany tym jak obecnie przebiega moja kariera trenerska, która jeszcze się nie skończyła. Nie snułem żadnych planów na przyszłość. Jesteśmy ostatnimi osobami, które wiedzą takie rzeczy.
- Przez te półtora miesiąca wiele rzeczy stało się jaśniejszych. Piłkarze rozumieją mnie lepiej, a ja ich.
- To naturalne, że dwa nasze ostatnie zwycięstwa podbudowały naszą samoocenę. Czeka nas jeszcze wiele cierpień, ale te zwycięstwa dodały nam więcej pewności siebie.
- Gdybyśmy przegrali z Interem, nie wpłynęłoby to zbytnio na nasze morale. Natomiast pozytywny wynik jeszcze bardziej by nas podbudował.
- Zrobienie dobrego wyniku z Interem dałoby nam wiele, podczas gdy przegrana nie wpłynęłaby na naszą determinację. W dalszej części sezonu dalej walczylibyśmy o każdą piłkę, dalej wylewalibyśmy litry potu i pokazywali fanom, że dotrzemy do końca sezonu z wysoko podniesionymi głowami.
- Zawsze decyduję o składzie mojej drużyny w noc przed meczem. Przyjrzałem się wszystkim dobrze. Wszystkie moje przemyślenia zostaną sfinalizowane w piątkową noc.
- Lorenzo biega szybciej, niż Steven. Nzonzi z kolei gra lepiej na jeden, dwa kontakty z piłką. Jest punktem odniesienia i ważnym zawodnikiem dla drużyny.
- Nicolo nie jest obecnie w swojej najlepszej formie. Jego obecna rola w drużynie to taki „wolny” środkowy pomocnik, grający za napastnikami.
- Jego obecny profil fizyczny i mentalny sprawia, że jest naszym głównym środkowym pomocnikiem, który może pełnić na boisku rolę „wolnego elektronu”. Ostatniego weekendu byłem jak fizyk.
- Wiedziałem, że De Rossi nie będzie mógł zagrać całego spotkania, dlatego ostatnio zdecydowałem się na grę dwoma napastnikami. Dokonam oceny z myślą o 90 minutach na Giuseppe Meazza. W piątkową noc wybiorę ze zdrowych zawodników drużynę, która wybiegnie i będzie walczyć w tym meczu.
- Spalletti bardzo dobrze zna Romę. Poza tym nie oceniam pracy kolegów po fachu.
- Gdy byłem w Interze miałem niewiele czasu na poznanie Milanu. Dodatkowo straciłem dwóch ważnych graczy: Thiago Mottę i Coutinho. Odzyskaliśmy siły, ale po stracie Motty już się nie podnieśliśmy.
- Teraz wracamy do gry. Na tym stadionie, przeciwko Interowi, który jest bardzo bliski gry w Lidze Mistrzów. To będzie wyzwanie dla nas.