Zarejestruj się
Strama po meczu
Wywiady z trenerami

Strama po meczu

Autor: Marcin Piaseczny

Poniżej prezentujemy zapis wczorajszej rozmowy dziennikarzy Sky Italia z Andreą Stramaccionim. Miała ona miejsce po przegranym w kuriozalnych okolicznościach meczu z Atalantą, w którym Inter ostatecznie przegrał 3-4.

 

- Wątpliwy karny? Karnego po prostu nie było! Moim zdaniem sędzia wypaczył wynik spotkania. Powiedział, że to było zagranie ręką Samuela. Na początku myślałem, że to jakaś pomyłka, później okazało się, że tylko sędzia coś widział. W drugiej części sezonu nie podyktowano jeszcze karnego na naszą korzyść. Myślę, że Gervasioni broniąc swojej decyzji wpłynął na losy meczu. Widział coś co nie miało miejsca. Spędziliśmy 5 minut próbując zrozumieć o co chodzi. Na ławce myśleliśmy, źe to przewinienie Ranocchi, dopiero arbiter przekazał nam, że to ręka Waltera Samuela. Nie można tak robić. Mamy wystarczająco swoich problemów aby znosić takie decyzje. Jestem jeszcze młody, może się przyzwyczaje ale taka decyzja to coś niezwykłego. Nie mamy siły aby być ponad takie sytuacje. Podium? Właśnie fatalnie przegraliśmy mecz, nie będę teraz kalkulował.

 

[hide]


- Strata 4 goli to zły znak? Wydaje mi się, że do stanu 3-1 kontrolowaliśmy grę. To przegrana, która ma na Ciebie zły wpływ psychologiczny. Zawodnicy po meczu byli wściekli i mimo, że powinieneś trzymać nerwy na wodzy to niektóre zachowania można zrozumieć. Boli to, że myślałem o zdarzających się błędach już od meczu z Juve ale dziś stało się coś co widział tylko arbiter. Często to co dla nas białe, dla nich jest czarne ale dziś to nieporozumienie. Kontuzje? Mamy wiele problemów ale popełniamy też błędy, taka jest piłka. Cassano przejdzie badania, nie wiemy jeszcze jaka jest jego sytuacja. Po kontuzji Palacio był jedynym pewnym punktem w ataku ale poczekajmy na wyniki badań.

 

- Inter nie jest traktowany jak wielkie drużyny? Jestem przekonany, że to dziś nie było nic celowego. Co nie zmienia faktu, że takie decyzje mają wpływ na wynik meczu. Doliczony czas? Było go sporo, w pierwszej połowie za zmiane Cassano też doliczono minutę. W każdym razie nie mam drużyny złożonej z 19-latków, widzieć Zanettiego i Cambiasso niedowierzających to coś strasznego. Pytałem technicznego kto wskazał przewinienie i kazał mu gwizdnąć? Do tego widząc Milito i Palacio w jeansach, myśląc o tym samym z Antonio - to nie było łatwe. Wierzymy jednak w podium tak długo aż będą matematyczne szanse. Cassano naciągnął dość mocno mięsień, nie wiem czy uda mu się wrócić na meczu Pucharu Włoch od którego dzieli nas tylko 10 dni. Już będąc kibicem zrozumiałem, że nie mozna wszystkiego powiedzieć w TV... Teraz może pojade trenować do Japoni.. Może Nagatomo mnie poleci...

Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj