Spalletti: Nie zachowaliśmy spokoju
Po remisowym meczu, który dla Interu oznaczał odpadnięcie z Ligi Mistrzów wypowiedzi udzielił trener gospodarzy, Luciano Spalletti.
- Nie potrafiliśmy zachować spokoju, pomimo iż wszystko mogło się jeszcze wydarzyć, nerwy spowodowane były traceniem zbyt dużej ilości piłek z powodu zakłóceń taktycznych. Przeciwnicy kontratakowali nas wielokrotnie, zwiększyło to napięcie naszej drużyny i przyczyniło się do większej nerwowości w poczynaniach, przez takie rzeczy traci się koncentrację na boisku.
- Utrzymanie równowagi mentalnej było kluczem do pozytywnego rezultatu, staraliśmy się zachować tę równowagę poprzez nieprowadzenie szaleńczej gry, straciliśmy jednak gola, potem coś poszło nie tak.
- Jak zachować spokój wiedząc, że w tym samym czasie rozgrywany jest drugi dla nas ważny mecz? Publika miała pojecie co się dzieje na drugim stadionie, można było usłyszeć krzyki. UEFA zapytała mnie czy powinni pokazać wynik tamtego meczu na telebimie, zgodziłem się na to, gdyż każdy powinien mieć tą wiedzę. Tylko w taki sposób można uzyskać siły do wykonania swojego zadania.
O Mauro Icardim:
- To nie zawsze wystarczy do pozytywnego rezultatu kiedy ma się w składzie jednego zawodnika, którego stać na takie zagrania. Oczywiście piłka nożna to sport, w którym gra się jako zespół. Indywidualne występy potrafią zrobić różnicę na boisku, jednak przede wszystkim w kontekście drużynowym. Mauro często wracał się po piłkę, dzięki niemu tworzyła się przewaga w środku pola i z tego miejsca rozpoczynaliśmy nasze ataki. Udało mu się również strzelić, cały zespół przekazał mu siłę. Zakończyliśmy udział w fazie grupowej z taką samą liczbą punktów jak Tottenham, powinniśmy jednak zagrać lepiej w dzisiejszym starciu. Napięcie związane z tym spotkaniem nas przerosło.
- Rozczarowanie odpadnięciem jest ogromne. Miałem nadzieję, że ujrzymy wszystkie włoskie zespoły w fazie pucharowej.